Witamy na blogu Fundacji Azyl. Prezentujemy kilkadziesiąt psów, naszych podopiecznych szukających nowych domów. Jeśli nie zauroczy Cię żaden z opisanych tu psiaków, zadzwoń do nas. Być może mamy przyjaciela idealnego dla Ciebie. kontakt: 783-705-010 LUB 669-705-010 LUB 691-663-963 Nasza strona internetowa: www.FundacjaAzyl.eu
poniedziałek, 14 kwietnia 2014
Kropcia - prawdziwa oaza spokoju - ADOPTOWANA:)

Kropcia została adoptowana :)


A, oto historia Kropci:

Kropcia została znaleziona w miejscu, gdzie praktycznie nie było żadnych zabudowań, więc najprawdopodobniej została tam celowo wywieziona.

Zdjęcia nie oddają jej kondycji fizycznej - w naturze dokładnie można zobaczyć każde żeberko tej uroczej suczki.

Podejrzewamy więc, że troszkę czekała na pomoc.

Jest delikatną, łagodną sunia, która nawet w chwili robienia zdjęć, co chwilkę na zmianę z zimna unosiła wszystkie łapki.

Jest łagodna i niekonfliktowa.

W najbliższych dniach zostanie wysterylizowana.

Więcej zdjęć Kropci, na stronie:

https://www.facebook.com/media/set/?set=a.734802403206154.1073742045.190678194285247&type=3

18:48, fundacjaazyl1 , szczęśliwe zakończenia
Link
Łatek - ADOPTOWANY :)

AKTUALIZACJA 13.4

Przedwczoraj do nowego domku pojechał nasz mały Łatuś.

Nowi właściciele Łatka pojechali najpierw do fundacji Medor ale tam usłyszeli, że skoro mają dom z ogrodem, to muszą adoptować dużego psa, bo "Medorowi braknie małych psów do adopcji do bloków".

Nie komentujemy i cieszymy się, że dzięki temu nasz Łatek trafił do wspaniałego domu.

Zyskał nie tylko dom ale też wspaniałych właścicieli.

Mieszka we wspaniałym miejscu, z dala od ruchu ulicznego, nad stawem we wspaniałym miejscu do długich spacerów.

Mimo, iż początkowo w nowym miejscu chodził za mną krok w krok i raczej próbował odstraszyć nowych właścicieli, jak tylko został z nimi sam, postanowił jednak zaprzyjaźnić się z domownikami.

Mamy już najnowsze wieści po pierwszej nocy w nowym miejscu i wygląda na to, że wszystko jest wspaniale.

Łatek najpier chodził za swoim nowym panem krok w krok a później docenił walory kuchni pani domu i teraz to ona zyskała "cień", który podąża za nią.

Nowi właściciele nie mogą się też nachwalić Łatka i cały wczorajszy dzień spędzili na radosnej obserwacji.

Jak stwierdziła nowa właścicielka "obserwowanie Łatka jest ciekawsze,niż telewizja".

Bardzo się cieszymy, że tym razem los uśmiechnął się do Łatka.

Po pierwszej nieudanej adopcji, martwiliśmy się, że taki wspaniały psiak czeka u nas tak długo na swoją szansę.

Teraz już wiemy, że czekał on właśnie na ten konkretny dom.

Jak tylko dostaniemy zdjęcia z nowego domu, podzielimy się naszą radością.


No i stało się :)

ŁATEK został adoptowany.

Zamieszkał, tak jak marzyliśmy, w domu z ogródkiem.

Państwo, którzy adoptowali Łatusia zadzwonili jeszcze tego samego dnia, że nie przestają się nim zachwycać :)

A my nie przestajemy się uśmiechać z radości!

 

A, oto historia Łatka:

Poniżej kilka słów o tym, jak Łatuś do nas trafił.

Łatuś to kolejny "latający" pies.

Pewnego dnia po prostu "wleciał" przez płot na nasze podwórko.

Powoli zaczynam myśleć, że to w Polsce jakaś bardzo popularna rasa.

Był tak przerażony, że uciekał z potwornym skowytem, długi czas nie dał się złapać.

Wydawało się nam, że jest strasznym dzikusem i trudno będzie dla niego znaleźć dom.

Szybko jednak okazało się, że musiał być bardzo bity i to przez mężczyznę.

Dlatego najprawdopodobniej panicznie bał się mężczyzn.

Mnie za to chciał zalizać na śmierć, przytulał się też, wpychał się na kolanka.

Zaproszony na łóżeczko skorzystał oczywiście i od razu umościł się jak u siebie.

Okazało się, że jest cudnym psem i niesamowitym pieszczochem.

Ma dodatkową zaletę, ponieważ zupełnie nie reaguje na koty.

Więcej zdjęć Łatka, na stronie:

https://www.facebook.com/media/set/?set=a.534681249884938.126025.190678194285247&type=1

17:57, fundacjaazyl1 , szczęśliwe zakończenia
Link
Cukiereczek vel Pimposz - ADOPTOWANY :)))))

Najlepsza wiadomość tego tygodnia :)

CUKIERECZEK zwany także PIMPOSZEM został adoptowany :)

 

A oto historia Cukiereczka:

To mix amstafa w wieku ok 3 lat.

Pies odebrany właścicielom po anonimowej interwencji.

Pomimo ciężkich warunków bytowych nie stracił wiary w człowieka ( większość dnia spędzał w kolczatce przywiązany do nogi od stołu, jedzenie również było ograniczane aby za często nie musiał być wyprowadzany na spacery ).

Jest wesoły i aktywny, uwielbia spacery, ulubione zajęcie - tarmoszenie patyczka, poklepywanie po plecach sprawia ogromną frajdę.

Kontakt z człowiekiem to wielka przyjemność.

W stosunku do innych psów bezkonfliktowy, wychowywał się z kotem.

Psiak niezwykle przyjacielski szukający kontaktu, spuszczony ze smyczy na zamkniętym terenie bryka w nieskończoność jak mały szczeniaczek, sprawia wrażenie jakby chciał to wszystko nadrobić, te lata spędzone na uwięzi.

Uwielbia być głaskany, poklepywany, jednym słowem miziak.

Nie wykazuje żadnej agresji, pozwala na odbieranie patyczków, mieszanie ręką w misce.

Najszybsza część ciała to ogon, na widok człowieka i smyczy mało co się nie odkręci, są podskoki i wielka radość wymalowana na pysku i ten błysk w oczach.

Pies jest do adopcji, szukamy odpowiedzialnego opiekuna, który doceni zalety płynące z rasy i otoczy psa wielką miłością.

Pies został odrobaczony i zaszczepiony.

Więcej zdjęć Pimposza, na stronie:

https://www.facebook.com/media/set/?set=a.574211545931908.1073741829.190678194285247&type=1

11:54, fundacjaazyl1 , szczęśliwe zakończenia
Link
wtorek, 01 kwietnia 2014
Do adopcji: Kaja - sunia w typie owczarka!

Codziennie wystawiamy przed bramę miskę z jedzenie dla głodnych Zwierzaków.

I codziennie jej zawartość znika.

Czasem widzę Zwierzaka, który korzysta z naszego poczęstunku a czasem nie.

Nie ma to znaczenie - najważniejsze, ze jakiś Zwierzak nie idzie spać głodny.

Czasem przychodzi tez Pies z okolicy, który ma dom ale najwyraźniej nasza kuchnia lepiej mu smakuje.

Czarny, duży Psiak, który początkowo nieufnie uciekał, jak tylko mnie zobaczył.

Teraz już na mój widok wymachuje tak ogonem, że ledwo stoi na nogach!

Nazwałam go Kumpel, bo przecież jakoś musimy do siebie "gadać".

Wczoraj jednak pojawiła się Bida...

Nieśmiała, duża sunia w typie owczarka.

Jadła tak jakoś na smutno: metodycznie pochłaniała wszystko, co było w misce,jakby bała się, że nie zdąży wszystkiego zjeść i ktoś jej tę miskę zabierze.

Była tak głodna, że mimo strachu weszła na podwórko.

Widać, że miała kiedyś dom, że nauczona jest chodzić na smyczy a nawet jeździć samochodem.

Ale chyba też dawno nie jadła do syta, bo widać jej wszystkie żebra.

Jest miła, spokojna i łagodna.


Osoby zainteresowane adopcją Kaji, prosimy o kontakt z Fundacją Azyl: 783-705-010, 669-705-010, 691-663-963


Możecie Państwo wspierać nasze działania przekazując 1% swojego podatku za 2013 rok. Nasz KRS 0000303812

Więcej zdjęć Kaji, na stronie:

https://www.facebook.com/media/set/?set=a.760226457330415.1073742076.190678194285247&type=3

12:33, fundacjaazyl1 , Suki do adopcji
Link
poniedziałek, 31 marca 2014
Bambi - prawdziwy szczęściarz - ADOPTOWANY :)

AKTUALIZACJA 30.3

Bambik uwielbia nosić pantofle ale jak tylko ktoś go przyłapie od razu grzecznie odkłada kapcie.

Ale tylko na chwilę;)

Bo jak spuści się go z oka natychmiast robi to samo.

Jest przy tym niezwykle uroczy, więc nie sposób się na niego gniewać.

Jego nowi właściciele są bardzo szczęśliwi, podobnie jak Bambi.



Nasz Bambi w czwartek pojechał do nowego domku :)

 

A, oto historia Bambiego:


Bambi to młodziutki Piesek w typie labradora.

Mimo, że młodziutki ma już za sobą historię, która mogła kosztować go Życie.

Nie wiemy, jak do niej doszło ale chyba tylko cud sprawił, że jeszcze żyje.

Faktem jest, że jakimś cudem dostał się pod samochód w pobliże jego silnika.

Czy czegoś się przestraszył, czy schronił się przed zimnem, tego pewnie już się nie dowiemy.

Na szczęście jednak został w porę zauważony i tylko dlatego pracujący silnik nie zrobił mu krzywdy.

Piesek był początkowo bardzo wystraszony, ale szybko przypomniał sobie, jak powinien zachowywać się szczęśliwy szczeniaczek.


Możecie Państwo wspierać nasze działania przekazując 1% swojego podatku za 2013 rok. Nasz KRS 0000303812

Więcej zdjęć Bambiego, na stronie:

https://www.facebook.com/media/set/?set=a.753891171297277.1073742068.190678194285247&type=3

17:55, fundacjaazyl1 , szczęśliwe zakończenia
Link
Alf - kosmiczny, ale z tej ziemi szczeniaczek - ADOPTOWANY:)

AKTUALIZACJA 30.3

Okazało się, że Alfik jest niesamowicie zdyscyplinowanym szczeniaczkiem.

I mimo, iż jest jeszcze młodziutki nie załatwia się już w swoim nowym domku, grzecznie sygnalizując swoje potrzeby.

Jego nowi właściciele bardzo go chwalą a my jesteśmy niesamowicie dumni.

ALFIK od środy ma już nowy domek :)

Wkrótce wieści od nowej Rodzinki!

A, oto historia Alfika:


Alf, to kolejny ze szczeniaków, które w ostatnim czasie trafiły pod opiekę naszej fundacji.

Przebywają w domu tymczasowym, ale niestety nie mogą zostać tam zbyt długo.

Dlatego pilnie szukamy dla nich nowych, wspaniałych domów.Alf przybłąkał się do Osoby niepełnosprawnej, jeżdżącej na wózku, która nie miała możliwości się Nim zaopiekować.

I niestety, bezskutecznie szukała dla Niego pomocy zarówno u służb miejskich, jak i organizacji zajmujących się Zwierzętami.

Jest zdrowym, wesołym, aktywnym Psiakiem, który z pewnością da wiele radości swojej nowej rodzinie.


Możecie Państwo wspierać nasze działania przekazując 1% swojego podatku za 2013 rok. Nasz KRS 0000303812

Więcej zdjęć Alfika, na stronie:

https://www.facebook.com/media/set/?set=a.753903047962756.1073742070.190678194285247&type=3

11:54, fundacjaazyl1 , szczęśliwe zakończenia
Link
CZOKA - bardzo pogodna suczka - ADOPTOWANA:)

Od kilku dni w nowym domku jest też Czoka!

Dziś zadzwoniliśmy, żeby upewnić się, że wszystko jest w porządku.

I mamy same dobre wieści: nowi opiekunowie są Czoką zauroczeni.

A ona jest bardzo grzeczna i świetnie się odnalazła w nowym miejscu.

Jak chce wyjść na spacerek, to daje znać.

A jak jej Państwo wychodzą, to czeka grzeczniutko pod drzwiami i wita ich eksplozją radości.


A, oto historia Czoki:

Czoka to kilkumiesięczna, malusieńka suczka.

Jak niestety bardzo często, suczki na wsi nadal szczenią się bez żadnej kontroli, a ich szczeniaki są "usuwane" w sposób daleki od metod przyjętych prawem.

Czoka żyje dlatego, że jej mama oszczeniła się w takim miejscu, że szczeniaki zostały zauważone dopiero w chwili, kiedy były już duże.

I może jeszcze dlatego, że jej właściciele mieli na tyle wrażliwości, że nie chcieli pozbawić Życia szczeniaków, które już były duże i samodzielne dbali więc o coraz większe stadko Psiaków, mimo iż w rzeczywistości ich nie chcieli.

Szkoda, że programy ograniczania bezdomności zwierząt tworzone na papierze przez urzędy gmin nie są w rzeczywistości dostępne dla Ludzi chcących wysterylizować Zwierzę, a organizacje zbierające na pomoc Zwierzętom często ogromne kwoty też nie proponują w takich sytuacjach pomocy.

Dla Czoki los był bardzo łaskawy i ma szansę na nowy dom, ale wiele niechcianych szczeniaków niestety nie ma tyle szczęścia.

Sunia jest niewielka, pogodna i świetnie będzie się nadawała nawet do malutkiego mieszkania.

Za kilka miesięcy będzie na koszt fundacji wysterylizowana.


Możecie Państwo wspierać nasze działania przekazując 1% swojego podatku za 2013 rok. Nasz KRS 0000303812

Więcej zdjęć Czoki, na stronie:

https://www.facebook.com/media/set/?set=a.753897267963334.1073742069.190678194285247&type=1

10:59, fundacjaazyl1 , szczęśliwe zakończenia
Link
niedziela, 30 marca 2014
Do adopcji: DUSZKA - Przyjaciółka Ludzi i Zwierząt!

Wczoraj do domu pojechała Duszka.

I okazało się, ze tak się zestresowała nowym otoczeniem, że nie bardzo chciała chodzić na smyczy i po schodach, mimo iż u nas nie było z tym problemów.

Jej nowi właściciele też się trochę tym zestresowali i niestety Duszka wróciła do nas.

A dzisiaj niespodzianka! Państwo zadzwonili do nas z informacją, że niedługo jadą na działkę, na której spędzają dużą część roku i jeśli do tego czasu Duszka nie znajdzie domu, to spróbują dać drugą szansę naszej Duszce.

Nie będzie tam schodów, nie będzie musiała chodzić na smyczy, więc jest duża szansa, że bezstresowo przyzwyczai się do nowych właścicieli.


Dzisiejszy dzień miał być jeszcze bardziej szczęśliwy, bo do nowego domu pojechała też Duszka.

Państwo, którzy ją adoptowali wypatrzyli ją na zaprzyjaźnionym portalu naszemiasto.plhttp://lodz.naszemiasto.pl/artykul/galeria/najsmutniejszy-pies-w-lodzi-duszka-szuka-domu-zdjecia,2213432,t,id.html

Niestety po kilku godzinach zadzwonili, żeby ją zabrać.

Powodem miał być fakt, że nie bardzo chętnie szła na smyczy.

Nie będziemy komentować całej sytuacji.

Apelujemy jednak o zastanowienie przed podjęciem decyzji o adopcji.Każda taka historia to kolejny niepotrzebny stres dla zwierzaka.

 

A, oto historia Duszki:


Duszka jest cudownym, wesołym, aktywnym Psem.

Dobrze dogaduje się z innymi Zwierzakami, jest bardzo przyjazna dla Ludzi.

Nauczona jest chodzenia na smyczy, ponieważ przez kilka miesięcy mieszkała w mieszkaniu przy ul. Zachodniej.

Bardzo grzecznie zachowuje się podczas jazdy samochodem.


Osoby zainteresowane adopcją Duszki, prosimy o kontakt z Fundacją Azyl: 669-70-50-10, 783-70-50-10 lub 691-663-963


Możecie Państwo wspierać nasze działania przekazując 1% swojego podatku za 2013 rok. Nasz KRS 0000303812

 

Więcej zdjęć Duszki, na stronie:

https://www.facebook.com/media/set/?set=a.760233563996371.1073742077.190678194285247&type=1

18:49, fundacjaazyl1 , Suki do adopcji
Link
sobota, 22 marca 2014
Odszedł na zawsze: Misio - przyjaciel całego świata!

Misio przegrał walkę z chorobą :(

Odszedł dobry, spokojny i niesamowicie ufny Pies.

Żegnaj Przyjacielu.

Mieliśmy wielkie szczęście, że byłeś z nami.

A, oto historia Misia:

Misio został znaleziony na ulicy najprawdopodobniej po tym, jak potrącił go samochód.

Trafił do lecznicy, a po leczeniu do nas.

Okazało się, że Misio ma czip, ale właściciel zmienił miejsce zamieszkania i nie zaktualizował go w bazie danych.

Nie udało się go zatem odnaleźć.

Nie szukaliśmy zresztą na siłę uznając, że skoro sam nie szukał swojego Psa, to pewnie też nie był specjalnie zainteresowany jego losem.

Od początku Misio utykał na nogę, co według opinii lekarzy było pozostałością po urazie.

Funkcjonował jednak świetnie, miał apetyt i bardzo szybko się u nas zadomowił.

Grzeczny, niekłopotliwy szybko podbił nasze serca.

Niestety ostatnio Misio zaczął bardzo utykać na druga nogę.

Do tego stopnia, że przestał się podnosić i jak już pomogliśmy mu wstać z trudem przechodził kilka kroków.

Po prześwietleniu okazało się, że sprawdziły się nasze najgorsze obawy: Misio ma raka kości.

Niestety niewiele można mu pomóc, a amputacja łapy nic nie da, bo biorąc pod uwagę jego ciężar i przebyty wcześniej uraz nie będzie on najprawdopodobniej w stanie poruszać się o własnych siłach.

Pozostało nam jedynie czekać i dbać o to by zbytnio nie cierpiał.

Dziękujemy Opiekunce wirtualnej Misia, która wspierała nas w tych ostatnich tygodniach.

12:28, fundacjaazyl1 , Aktualności
Link
piątek, 21 marca 2014
Stefcio - przyjacielski, wesoły i grzeczny - ADOPTOWANY :)

Ta dam, ta dam  nasz kochany Stefcio został adoptowany :)

Nowi Opiekunowie są chłopaczkiem zachwyceni :)

W trakcie rozmowy, dowiedzieliśmy się, że Stefcio "jest dokładnie takim psem, o jakim Państwo marzyli" :)

Fantastyczna wiadomość, prawda?

 

A, oto historia Stefcia:

 

Stefcio został znaleziony w okolicy Tomaszowa.

Biegał wokół opuszczonych zabudowań i niestety nigdzie nie było śladu jego opiekuna.

Pani, która go znalazła nie miała serca go tam zostawić, choć Stefcio nie wyglądał na zaniedbanego ani głodnego.

Jest bardzo przyjacielski, wesoły i bardzo grzeczny.

Idealny piesek nawet do niewielkiego mieszkania.

Więcej zdjęć Stefcia, na stronie:

https://www.facebook.com/media/set/?set=a.732570006762727.1073742039.190678194285247&type=1

13:06, fundacjaazyl1 , szczęśliwe zakończenia
Link
Do adopcji: ALF - kosmiczny, ale z tej ziemi szczeniaczek :)

Alf, to kolejny ze szczeniaków, które w ostatnim czasie trafiły pod opiekę naszej fundacji.

Przebywają w domu tymczasowym, ale niestety nie mogą zostać tam zbyt długo.

Dlatego pilnie szukamy dla nich nowych, wspaniałych domów.

Alf przybłąkał się do Osoby niepełnosprawnej, jeżdżącej na wózku, która nie miała możliwości się Nim zaopiekować.

I niestety, bezskutecznie szukała dla Niego pomocy zarówno u służb miejskich, jak i organizacji zajmujących się Zwierzętami.

Jest zdrowym, wesołym, aktywnym Psiakiem, który z pewnością da wiele radości swojej nowej rodzinie.


Osoby zainteresowane adopcją prosimy o kontakt: 783-705-010, 669-705-010 lub 691-663-963.

Możecie Państwo wspierać nasze działania przekazując 1% swojego podatku za 2013 rok. Nasz KRS 0000303812

Więcej zdjęć Alfa, na stronie:

https://www.facebook.com/media/set/?set=a.753903047962756.1073742070.190678194285247&type=3

10:50, fundacjaazyl1 , Psy do adopcji
Link
czwartek, 20 marca 2014
Do adopcji: Bambi - prawdziwy szczęściarz :)

Bambi to młodziutki Piesek w typie labradora.

Mimo, że młodziutki ma już za sobą historię, która mogła kosztować go Życie.

Nie wiemy, jak do niej doszło ale chyba tylko cud sprawił, że jeszcze żyje.

Faktem jest, że jakimś cudem dostał się pod samochód w pobliże jego silnika.

Czy czegoś się przestraszył, czy schronił się przed zimnem, tego pewnie już się nie dowiemy.

Na szczęście jednak został w porę zauważony i tylko dlatego pracujący silnik nie zrobił mu krzywdy.

Piesek był początkowo bardzo wystraszony, ale szybko przypomniał sobie, jak powinien zachowywać się szczęśliwy szczeniaczek.

Nie może zbyt długo zostać w miejscu, w którym aktualnie przebywa, dlatego mamy nadzieję, że szybko znajdzie stały dom i kochających właścicieli.


Osoby zainteresowane adopcją prosimy o kontakt: 783-705-010, 669-705-010 lub 691-663-963.


Możecie Państwo wspierać nasze działania przekazując 1% swojego podatku za 2013 rok. Nasz KRS 0000303812

Więcej zdjęć Bambiego, na stronie:

https://www.facebook.com/media/set/?set=a.753891171297277.1073742068.190678194285247&type=3

19:44, fundacjaazyl1 , Psy do adopcji
Link
Do adopcji: Czoka - bardzo pogodna suczka!

Czoka to kilkumiesięczna, malusieńka suczka.

Jak niestety bardzo często, suczki na wsi nadal szczenią się bez żadnej kontroli, a ich szczeniaki są "usuwane" w sposób daleki od metod przyjętych prawem.

Czoka żyje dlatego, że jej mama oszczeniła się w takim miejscu, że szczeniaki zostały zauważone dopiero w chwili, kiedy były już duże.

I może jeszcze dlatego, że jej właściciele mieli na tyle wrażliwości, że nie chcieli pozbawić Życia szczeniaków, które już były duże i samodzielne dbali więc o coraz większe stadko Psiaków, mimo iż w rzeczywistości ich nie chcieli.

Szkoda, że programy ograniczania bezdomności Zwierząt tworzone na papierze przez urzędy gmin nie są w rzeczywistości dostępne dla Ludzi chcących wysterylizować Zwierzę, a organizacje zbierające na pomoc Zwierzętom często ogromne kwoty też nie proponują w takich sytuacjach pomocy.

Dla Czoki los był bardzo łaskawy i ma szansę na nowy dom, ale wiele niechcianych szczeniaków niestety nie ma tyle szczęścia.

Sunia jest niewielka, pogodna i świetnie będzie się nadawała nawet do malutkiego mieszkania.

Za kilka miesięcy będzie na koszt fundacji wysterylizowana.


Osoby zainteresowane adopcją prosimy o kontakt: 783-705-010, 669-705-010 lub 691-663-963.

Możecie Państwo wspierać nasze działania przekazując 1% swojego podatku za 2013 rok. Nasz KRS 0000303812

Więcej zdjęć Czoki, na stronie: 

https://www.facebook.com/media/set/?set=a.753897267963334.1073742069.190678194285247&type=3

17:47, fundacjaazyl1 , Suki do adopcji
Link
środa, 19 marca 2014
Do adopcji: Bazia - wesoła, mądra i dobrze wychowana!

Bazią opiekują się Państwo, którzy wcześniej pomogli dwójce porzuconych na osiedlu przyjaciół - Bolkowi i Lolkowi.

Tym razem zaopiekowali się Bazią, ale sunia nie może na stałe zamieszkać z Państwem.

Dlatego szukamy dla tej wspaniałe, pogodnej suczki kochającego domu.

A oto historia Bazi:

"Bazia jest u nas od 17.02.14.

Najprawdopodobniej jakiś "dobry człowiek" wywiózł ją samochodem i porzucił przy piekarni na 11 Listopada (Radogoszcz-Zachód).

Po moim wywiadzie okazało się, że nikt nic nie wie i niczego nie widział.

Panie z piekarni widziały jedynie, że sunia doczepiała się do Ludzi i chciała wsiadać do samochodu.

Bazia nie była zaniedbana, ani wystraszona.

Raczej silnie zdezorientowana.

Bazia jest niska, czarna i pięknie podpalana, taka miniaturka owczarka niemieckiego na krótkich łapkach.

Psiak ma czipa i ok. 9 lat.

Ponoć została zaadoptowana z łódzkiego schroniska w 2005 roku.

Pan, który został wpisany pod tym numerem czipa do schroniskowej bazy danych twierdzi, że nigdy nie miał Psa i co ciekawe jego sąsiedzi to potwierdzają, a sama Bazia nie rozpoznaje ani Pana ani "pana" terenu!!!(Retkinia).

Bazia jest mądrym, wesołym, dobrze ułożonym i kontaktowym Psiakiem.

Zero agresji w stosunku do Ludzi i innych Psów (chyba nie przepada za Kotami - jak widzi to goni).

Uwielbia spacery i zabawy z patykiem.

Ma w sobie tyle energii, że jeden z moich "ogoniastych" jej postury, ale dużo młodszy - przy niej wysiada kondycyjnie.

Bazia "daje łapę" siada na komendę, super chodzi na smyczy ( bez niej też się pilnuje).

Lubi jeździć samochodem, w domu jest grzeczna, nie wyrządza szkód.

Sunia szybko przystosowała się do nowych warunków i chyba nie tęskni.

Po dwóch dniach sama już przychodziła pod naszą klatkę i z windy biegnie do właściwych drzwi.

Jakim trzeba być bezdusznym draniem, żeby wyrzucić takiego Psa.

Bazia jest super Psiakiem, zupełnie gotowym do adopcji."

 

Osoby zainteresowane adopcją tej super suczki prosimy o kontakt pod numerami: 783-705-010, 669-70-50-10 lub 691-799-579.


Nasze działania możecie wspierać Państwo przekazując 1% swojego podatku za rok 2013. Nasz KRS 0000303812

Więcej zdjęć Bazi, na stronie:

https://www.facebook.com/media/set/?set=a.754214834598244.1073742071.190678194285247&type=3

12:15, fundacjaazyl1 , Suki do adopcji
Link
Do adopcji: Sunny - prawdziwy złoty Pies!

Sunny jest Psem o złotym umaszczeniu, rasy Golden Retriver, po championie holenderskim.

Posiada rodowód.

Sunny urodził się 07-11-2006.

Do tej pory mieszkał w domku jednorodzinnym, ze swoim Opiekunem.

Opiekun Sunny'ego jest Osobą niewidomą, ale do tej pory nie stanowiło to problemu, ponieważ Psiak nie musiał być wyprowadzany na spacery na smyczy.

Niestety sytuacja życiowa i rodzinna Pana bardzo się zmieniła...

Sunny to niesamowicie energiczny i radosny Psiak, który na spacerach zachowuje się jak żywe srebro!

Ze względu na swój temperament i lękliwość Sunny nie mógł przejść szkolenia na Psa przewodnika.

Dlatego wspólnie z Jego Opiekunem szukamy dla Pieska nowego, kochającego domu.

Sunny jest przyjazny, lubi Ludzi, a w domu zachowuje się bardzo spokojnie.

 

Osoby, zainteresowane adopcją Sunn'ego prosimy o kontakt: 783-705-010, 669-70-50-10, 691-799-579.

 

Nasze działania możecie Państwo wspierać przekazując 1% swojego podatku. Nasz KRS 0000303812.

Więcej zdjęć Sunn'ego, na stronie:

https://www.facebook.com/media/set/?set=a.752753074744420.1073742067.190678194285247&type=3

11:00, fundacjaazyl1 , Psy do adopcji
Link
wtorek, 04 marca 2014
Puszek - cudny psiak prosto z nieba - ADOPTOWANY:)

AKTUALIZACJA 2.3:

To się nazywa błyskawiczna adopcja!!!

Dziś rano do domu pojechał Puszek.

Jego nowi właściciele poprzedniego Pieska mieli 8 lat.

Niestety ich sunia umarła na nowotwór, a w domu zrobiło się smutno i pusto.

Tym razem postanowili adoptować mniejszego Pieska, najchętniej kudłatego.

Czyż był lepszy kandydat?

A że Puszek jest spokojnymi i delikatnym Psiakiem będzie się czuł u nowych właścicieli, Państwa w średnim wieku, znakomicie.

Aż chce się żyć! I śpiewać! I tańczyć:)))

 

A oto historia Puszka:

Mówi się, że nic nie spada z nieba - nic bardziej mylnego.

U nas ciągle "coś" spada.

Trzy dni temu spadł Pusio!

Szczęśliwie chwile wcześniej zdążyliśmy zamknąć Brutusa, który akurat biegał w tej części podwórka.

Kto nam Pusia wrzucił nie wiem, ale raczej nie był to kochający właściciel.

Pusio bał się tak potwornie, że nie mogliśmy go przez kilka godzin załapać.

Wydawało się, że Piesek będzie zupełnie nieadopcyjny, że trudno będzie z Nim nawiązać kontakt ale na szczęście szybko okazało się, że Pusio to cudny Psiak.

Najchętniej siedziałby na kolankach, podstawiał główkę do głaskania i rozdawał buziaki.

Po wystraszonym Pusiu nie ma już śladu.

To bardzo delikatny i przesympatyczny Psiak.

 

Możecie Państwo wspierać nasze działania przekazując 1% swojego podatku za 2013 rok. Nasz KRS 0000303812

Więcej zdjęć Puszka, na stronie:

https://www.facebook.com/media/set/?set=a.745937048759356.1073742059.190678194285247&type=1

18:52, fundacjaazyl1 , szczęśliwe zakończenia
Link
sobota, 01 marca 2014
Foksiu - czeka na miejsce w Twoim sercu - znalazł dom:)

AKTUALIZACJA 1.3

 

Foksiu ma już swój nowy dom:)

Bardzo się cieszymy i życzymy wiele szczęścia i Miłości:)

 

A, teraz historia Foksia:

 

Foksiu - śliczny, spokojny w średnim wieku Piesek.

Bardzo przyjazny, mądry i wesoły, lubi się bawić i uwielbia przebywać z Człowiekiem.

Chętnie chodzi na smyczy, lubi być głaskany...

Tyle wspaniałych cech w jednym Psie :)

Niesamowite, prawda?


Szukamy dla Foksia wyjątkowego domu, Osoby, w której sercu znajdzie swoje miejsce.

Opiekunka Foksia jest ciężko chora...

Walka z nowotworem, ogromnym bólem i wycieńczeniem po chemioterapii uniemożliwiają Pani dalszą opiekę nad ukochanym Przyjacielem...

Ponieważ Pani jest Osobą samotną nowego domu szukamy teraz wspólnie!

Foksia ogłaszamy grzecznościowo, ale bardzo prosimy Osoby odwiedzające naszą Fundacje na FB o pomoc w szukaniu dla niego domu.

Prosimy o Waszą uwagę, o tych kilka sekund, żeby udostępnić albumu Foksia przynajmniej raz dziennie.

Kochani, myśląc o Foksiu, pomyślmy też o jego Opiekunce, o Jej chorobie i cierpieniu i o tym jak trudną decyzję musiała podjąć!

Wierzę, że wspólnie znajdziemy dla Foksia wyjątkowy dom!


Telefony w sprawie adopcji: 783-705-010, 669-70-50-10 lub 691-799-579.


Nasze działania możecie Państwo wesprzeć przekazując 1% swojego podatku. Nasz KRS 0000303812.

Więcej zdjęć Foksia, na stronie:

https://www.facebook.com/media/set/?set=a.743020882384306.1073742056.190678194285247&type=3

11:07, fundacjaazyl1 , szczęśliwe zakończenia
Link
niedziela, 23 lutego 2014
Kajko i Kokosz - ADOPTOWANI :)

21.2

Już wiemy, że Kokosz również jest szczęśliwy w nowym domku :)

To wielka radość dla nas, naprawdę :)


6.2Kajko został adoptowany:)

Kajko z biedniutkiego, zaropiałego szczeniaczka wyrósł na bardzo piękne szczeniaka i dziarskiego chłopaczka.

Po małym wychudzonym Psiaczku nie ma już nawet śladu.

Teraz wcina z apetytem i rozpiera go energia.

 

A, OTO HISTORIA KAJKO I KOKOSZA:


Te dwa maluchy zostały porzucone w jednej z łódzkich kamienic.

Pan, który znalazł karton ze szczeniaczkami nie mógł uwierzyć w to co widział: Pieski miały zniekształcone głowy, oczy tak zaropiałe, że wyglądało, jakby ich wcale nie było.

Jedyna pomoc, jaką Panu zaproponowano, to uśpienie maluchów.

Postanowiliśmy dać im szansę.

Nie mieliśmy jednak zbyt wielkich nadziei, bo Pieski wyglądały jak ciężko pobite.

Byliśmy pewni, że przynajmniej jeden z Psiaków nie będzie widział.

Drugi z Piesków musiał mieć wcześniej złamaną łapę.

Trudno nam wyobrazić sobie, kto i dlaczego tak zmasakrował te szczeniaki.

Okazało się jednak, że mają ogromną wolę walki i bardzo chcą żyć.

Jadły jak najęte i z każdym dniem zaczynały lepiej wyglądać.

Są u nas już 5 tygodni.

Udało się uratować oczy i oba Pieski mają się świetnie.

Wyrastają z nich piękne Psiaki.

Powoli zatem zaczynamy szukać dla nich kochających domów.

 

Działania naszej Fundacji możecie Państwo wesprzeć przekazując 1% swojego podatku. Nasz KRS 0000303812

Więcej zdjęć Kokosz i Kajko, na stronie:

https://www.facebook.com/media/set/?set=a.728674397152288.1073742033.190678194285247&type=1

17:39, fundacjaazyl1 , szczęśliwe zakończenia
Link
poniedziałek, 17 lutego 2014
Perełka - prawdziwy klejnot wśród naszych czworonogów - ADOPTOWANA:)

AKTUALIZACJA 16.2

Perełka pojechała dziś do nowego domku:)Jesteśmy niezmiernie szczęśliwi :)

 

A, oto historia Perełki:

 

Perełka trafiła do nas, jako szczenię: chude, zaniedbane, biedne.

Udało się nam ją odkarmić, wypielęgnować, zadbaliśmy o wszystkie szczepienia i szukaliśmy wspaniałego domu.

I wydawało się, że się udało.

Perełkę adoptowała rodzina z dwójką dzieci, mieszkająca w bloku niedaleko nas.

Niestety nie minął rok i okazało się, że właściciele Perełki musza wyjechać za granicę.

Nie do końca wierzyliśmy w tę historię ale Perełkę, czym prędzej zabraliśmy.

Teraz ponownie szuka domu i mamy nadzieję, że tym razem już na stałe.

Perełka jest niesamowicie wesołym i przyjacielskim Psiakiem, oddanym towarzyszem dla swoich właścicieli.

Jednak dla obcych nie jest już taka milutka.

Będzie więc znakomitym przyjacielem dla właściciela ale tez świetnym obrońcą.

Perełka jest Pieskiem w typie owczarka niemieckiego, jest jednak nieco mniejsza.


Możecie Państwo wspierać nasze działania przekazując 1% swojego podatku za 2013 rok. Nasz KRS 0000303812

Więcej zdjęć Perełki, na stronie:

https://www.facebook.com/media/set/?set=a.248045265215206.69482.190678194285247&type=3

12:09, fundacjaazyl1 , szczęśliwe zakończenia
Link
Roni - prawdziwy maratończyk - ADOPTOWANY:)

AKTUALIZACJA 16.2

Mały biegacz Roni, zwany również Biłykiem (od nazwy ronda, po którym uparcie biegał), Biegusiem a także swojsko Kajtusiem pojechał dziś do domu.

Jego nowa właścicielka tak się wzruszyła tym, że przybył nowy członek Rodziny, że uroniła łzę wzruszenia.

A Roni wszedł do swojego nowego domku, jak do siebie!

Jakby mieszkał tam od zawsze.

Mamy nadzieję, że wszyscy będą razem szczęśliwi!:)

 

A, oto historia Roniego:

Roniego zauważyłam jak przebiegał ul. Zgierską, a później torami tramwajowymi biegał raz w jedną, raz w drugą stronę.

Chyba bez celu, bo nieustannie zawracał i po kilkudziesięciu metrach ponownie biegł w przeciwną stronę.

Zanim udało mi się zaparkować zaczął biegać po rondzie.

Wybiegał na jezdnię nie patrząc praktycznie co się wokół niego dzieje.

Kilka razy zamykałam oczy, bo wydawało mi się, ze po ich otwarciu zobaczę go rozjechanego przez tira.

Mimo, że malutki, to poruszał się zdecydowanie szybciej, niż ja.

W końcu udało mi się go zainteresować jedzeniem i podszedł.

O dziwo, dał się złapać i zaczepić za obroże pasek, który miałam przy sobie.

Niestety okazało się, że nie był to najlepszy pomysł, ponieważ zbyt luźna obrożą zsunęła mu się z szyi.

Miałam ochotę usiąść na tym rondzie i płakać!

Cała gonitwa zaczęła się od początku, z tą różnicą, że teraz Piesek nie reagował już na żadne wołanie.

Z odsieczą przyjechał Piotr.

I teraz ganialiśmy go już w dwójkę.

W pewnej chwili wydawało się, że już po nim: na torach po których biegł pojawił się tramwaj.

Niewiele myśląc wbiegłam na tory i z daleka zaczęłam wymachiwać rękoma, żeby zwrócić uwagę motorniczego, że coś się przed nim dzieje.

Okazał się przyzwoitym Człowiekiem i zatrzymał się, abyśmy mogli zgonić z torów naszego "biegacza".

Udało nam się w końcu zagnać go w małe osiedlowe uliczki, z dala od jezdni i torów tramwajowych.

I los się do nas uśmiechnął: maluch wbiegł na dziedziniec przed kościołem, a my nie zastanawiając się zaczęliśmy zamykać bramę.

Trzeba było widzieć minę pana kościelnego!

Ale, wiedzieliśmy już, że nasze bieganie dobiegło końca.

A Roni, jakby nigdy nic podszedł do nas i spokojnie usiadł, dając sobie założyć smycz.

No to tym razem trzeba było widzieć nasze miny!

Po godzinie biegania po torach i jezdni!

Okazało się, że Roniuś jest bardzo grzecznym i spokojnym Psiakiem.

W domu zachowuje się idealnie.

Jest w dobrej kondycji, miał nową obroże.

Zgubił się, czy został wyrzucony?


Działania naszej Fundacji możecie Państwo wesprzeć przekazując 1% swojego podatku. Nasz KRS 0000303812

Więcej zdjęć Roniego, na stronie:

https://www.facebook.com/media/set/?set=a.728641443822250.1073742032.190678194285247&type=1

10:53, fundacjaazyl1 , szczęśliwe zakończenia
Link
piątek, 14 lutego 2014
OGŁOSZENIE GRZECZNOŚCIOWE: Czarek - już w nowym domku:)

Wczoraj otrzymaliśmy wiadomość, że Czarek został adoptowany:)

Bardzo, ale to bardzo się cieszymy!

 

A, oto historia Czarka:

Czarek to Pies oceniony przez lekarza weterynarii na 5 lat.

Czarek jest znajdą (znaleziony 08.01.2014 w Płocku) w stanie zaniedbania.

Nikt go nie szuka, nie jest oznakowany chipem, nie ma tatuażu.

Ma problem ze wzrokiem - niedowidzi w stopniu znaczącym.

Pies przyjazny, ułożony.

Świetnie się odnajduje w mieszkaniu, ładnie chodzi na smyczy, trzyma czystość.

Aktualnie przebywa u nas w towarzystwie 3 TTB, 2 Kotów i czterolatka.

Pod nieobecność opiekunów pozostaje bez problemów w klatce kennelowej.

Agresji nie wykazuje.

Szukamy dla niego pilnie domku.

To naprawdę fajny Psiak, niestety u mnie już czwarty... poza tym moje 2 Psiaki niekoniecznie go akceptują co wiąże się z koniecznością izolowania towarzystwa.

Więcej zdjęć Czarka, na stronie:

https://www.facebook.com/media/set/?set=a.720239681329093.1073742011.190678194285247&type=3

18:06, fundacjaazyl1 , szczęśliwe zakończenia
Link
Goga - miła i spokojna - ADOPTOWANA:)

Goga została adoptowana :)

Sunia tak podbiła serca tymczasowych opiekunów, że mimo iż mają już oni gromadkę innych Zwierzaków, to nie wyobrażają już sobie rozstania z naszą Gogusią.


A, oto historia Gogi:

Goga to suczka, którą była u nas na sterylizacji ponieważ ciągle miała młode.

Chcieliśmy przejąć nad sunią pełną opiekę, ale niestety nie uzyskaliśmy zgody jej prawnego opiekuna:(

Martwiliśmy się o Gogę, ale mieliśmy związane ręce.

Kilka dni temu dostaliśmy informację, że sunia przebywa w schronisku.

Na szczęście miała nasz czip, więc od razu po telefonie pojechaliśmy ją odebrać.

Nie wiemy czy Goga zaginęła czy też "opiekun"l się jej pozbył.

Jedno jest pewne - nikt suczki nie szuka.

Jest więc teraz jest pod naszą opieką i będziemy jej szukać bardziej odpowiedzialnego Człowieka.

Ta sunia już zaznała i głodu i poniewierki, dlatego bardzo zasługuje na spokojny dom na zawsze.

Mimo nie najlepszych przeżyć nadal jest miłym i pogodnym psiakiem.

Będzie świetnym przyjacielem.

Ze względu na swe niewielkie rozmiary może mieszkać nawet w niewielkim mieszkanku. 


Możecie Państwo wspierać nasze działania przekazując 1% swojego podatku za 2013 rok. Nasz KRS 0000303812

Więcej zdjęć Gogi, na stronie:

https://www.facebook.com/media/set/?set=a.664176523602076.1073741944.190678194285247&type=3

17:47, fundacjaazyl1 , szczęśliwe zakończenia
Link
Do adopcji: Burasek - zdrowy, młody Kotek, czekający na Miłość!

Burasek został pewnego dnia wyrzucony na działkach w Aleksandrowie Łódzkim.

Młody Kotek, który najprawdopodobniej wcześniej mieszkał w domu, zupełnie sobie nie radził.

Pani, która opiekowała się maluchem bardzo chciała znaleźć dla niego pomoc.

Niestety, pewnego dnia Kotek zniknął.

Właśnie wtedy, kiedy trafiła do naszej fundacji.

Przestraszyliśmy się, że spotkało go coś złego a że akurat były mrozy obawialiśmy się, czy gdzieś nie zamarzł.

Na szczęście po przeszukaniu wszystkich działek udało się go odnaleźć.

Jest już po szczepieniach i kastracji.


Tel. w sprawie adopcji Buraska: 669-70-50-10, 783-70-50-10 lub 691-663-963


Możecie Państwo wspierać nasze działania przekazując 1% swojego podatku za 2013 rok.Nasz KRS 0000303812

Więcej zdjęć Buraska, na stronie:

https://www.facebook.com/media/set/?set=a.736673483019046.1073742048.190678194285247&type=3

11:13, fundacjaazyl1 , koty
Link
wtorek, 11 lutego 2014
Do adopcji: Szczeniaki - pełne radości i blasku w oczach!

Oto wiadomość, którą otrzymaliśmy od Pani Kingi Zielińskiej u której są Pieski:

 

"Pieski w styczniu zostały zapakowane w pudełko i wyrzucone na śmieci.

Pani, która je znalazła dzwoniła w wiele miejsc w Łodzi prosząc o ratunek dla nich, ale jej odmówiono.

Zgodziła się dopiero Fundacja Azyl.

Ale, że Piesków ci u nich dostatek, zaoferowałam że się Pieskami zajmę.

Maluchy przebywają w moim domu, są zdrowe, zaczipowane, odrobaczone, nakarmione i radosne.

Będą niedługo szczepione.

 

Po więcej informacji proszę dzwonić pod numer 660 73 64 24 lub pod numer fundacyjny 691 799 579.

 

Przy adopcji będzie wymagane podpisanie umowy adopcyjnej.

 

Możecie Państwo wspierać nasze działania przekazując 1% swojego podatku za 2013 rok. Nasz KRS 0000303812

Więcej zdjęć szczeniaczków, na stronie:

https://www.facebook.com/media/set/?set=a.734904509862610.1073742046.190678194285247&type=1

11:42, fundacjaazyl1 , Psy do adopcji
Link
poniedziałek, 10 lutego 2014
Do adopcji: Kropcia - prawdziwa oaza spokoju!

Kropcia została znaleziona w miejscu, gdzie praktycznie nie było żadnych zabudowań, więc najprawdopodobniej została tam celowo wywieziona.

Zdjęcia nie oddają jej kondycji fizycznej - w naturze dokładnie można zobaczyć każde żeberko tej uroczej suczki.

Podejrzewamy więc, że troszkę czekała na pomoc.

Jest delikatną, łagodną sunia, która nawet w chwili robienia zdjęć, co chwilkę na zmianę z zimna unosiła wszystkie łapki.

Jest łagodna i niekonfliktowa.

W najbliższych dniach zostanie wysterylizowana.

 

Osoby zainteresowane adopcją Kropci, prosimy o kontakt: 669-70-50-10, 783-70-50-10 lub 691-663-963


Możecie Państwo wspierać nasze działania przekazując 1% swojego podatku za 2013 rok. Nasz KRS 0000303812

Więcej zdjęć Kropci, na stronie:

https://www.facebook.com/media/set/?set=a.734802403206154.1073742045.190678194285247&type=3

19:34, fundacjaazyl1 , Suki do adopcji
Link
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 24