piątek, 27 stycznia 2012
UWAGA: ZNALEZIONO SZNAUCERA!!
Dziś 27.01.2012 ok. godziny 13:00, przy ul. Nawrot róg Kopcińskiego znaleziono psa, średniej wielkości, w typie sznaucera. Poszukujemy właściciela tego psa! Pies nie jest zaczipowany. Pies ma prawdopodobnie problemy ze wzrokiem i nie jest już najmłodszy. Jutro po wizycie u weterynarza przekażemy więcej informacji. Pierwsze zdjęcia poniżej (słaba jakość, wykonane komórką). W sprawie psa (wstępne imię tymczasowe: Nawrocik) można kontaktować się pod numerem: 505-318-719 669-70-50-10 fundacja.azyl@interia.pl
czwartek, 26 stycznia 2012
Zgubniś i jego nowy dom! Historia roku!
Historię opowiada Ania, nasza wspaniała "dostarczycielka" psiaków do najlepszych domków. Serdeczne podziękowania dla wszystkich wolontariuszy i wolontariuszek dodających ogłoszenia o naszych psach do adopcji. To dzięki Wam takie wymarzone historie stają się rzeczywistością!
Pudelek został nazwany przez panią Bożenkę, która mu dała dom tymczasowy, Mopek [nie wiemy, jaki jest źródłosłów tego słowa, ale na pewno nie pochodzi od mopa :) - przyp.red.] i tak zostanie. Ktoś zadzwonił z ogłoszenia o pudelka, już po pierwszym telefonie czułam, że to jest to, dom na jak zasługuje każdy pies na kuli ziemskiej, wspólnie podjęłyśmy decyzje ze nasz Mopcio tam trafi, tylko ta odległość porażająca 354 kilometry. Wydało mi się takie to proste: jadę. Rozmowy konkretne prowadziłyśmy od niedzieli, umówiłam się na środę ze go dowioze. Rodzina adopcyjna cały czas dzwoniła, tysiące pytań: co lubi, czego nie, ustalili wszystkie połączenia przesiadki po prostu wszystko, jeszcze bardziej czułam, ze im zależy, czekali na przybycie nowego członka rodziny. Jest upragniona środa, pobudka 4.30, pociąg z dworca Łódź Kaliska 6.20 jedziemy do Kutna, z Kutna do Poznania, tutaj niestety czekamy 2 godziny na połączenie do Szczecinka, idziemy na spacerek, Mopek na siusialki, ja na kawę. Nie wpuszczają mnie w dwa miejsca, bo pies, zrezygnowana idę dalej, kolejny bar i wiem, co będzie "z psami nie wpuszczamy": ku mojemu zdziwieniu słyszę: prosimy! Wychodzi pani zza lady, głaszcze Mopika i opowiada o swoim psiaku (dworzec główny Poznań, pizzeria przy peronie 4, polecamy i dziękujemy za gościnę). W miłym towarzystwie czas szybko mija i tak mamy pociąg Poznań Szczecinek, podróż długa, od 11.30 do 14.15, ale Mopek jest bardzo dzielny, zachowuje się jakby podróżował pociągiem całe życie. Dojeżdżamy i wielkie powitanie, przyjechała po nas Pani z wnuczką, komplementów nie ma końca, czuje ze dobrze trafiliśmy. Jedziemy samochodem do domu, w którym zamieszka Mopek ze swoją nowa rodzina. Domownicy czekają, jest cudnie, duże podwórko do biegania, koty w domu, i ta miła rodzinna atmosfera, nasza bida nie mogła lepiej trafić. Pociąg powrotny 16.35, mało czasu a nie możemy się nagadać, zostawiam Mopika w dobrych rekach, spokojna o jego los ruszam w drogę powrotna, długa i z przesiadkami, i wiem jedno warto było, kolejna historia dająca kopa!
wtorek, 24 stycznia 2012
Szczęśliwe zakończenia: Przystankowa
Przystankową zobaczyłam pierwszy raz na jednym z bardziej ruchliwych łódzkich skrzyżowań. Stała na przystanku autobusowym i przerażeniem reagowała na każdy głośniejszy hałas. Na każdą próbę zbliżenia się kogokolwiek reagowała ucieczką. Jednak z uporem wracała na przystanek. Prawdopodobnie tu urywał się ślad jej poprzedniego właściciela. Przez jakiś czas obserwowałam suczke, mając nadzieję, że tylko się komuś zgubiła, że ktoś wsiadł do autobusu, a ona przez przypadek została. Niestety...
poniedziałek, 23 stycznia 2012
Jedyny taki nutriopies: Pipi
Jedyna taka mieszanka psa i nutrii :)
Ten cudny nutriopies to Pipi. Została znaleziona jako pieciomiesięczny szczeniak i przygarnięta przez panią, która oprócz niej miała jeszcze cztery inne psy i kilkanaście kotów. Była to osoba niezamożna, ale dbała o te psiaki, jak mogła. Suczki zostały nawet wysterylizowane. Niestety nawet takie małe szczęście w postaci wspólnego kąta okazało się być szczęściem niepewnym. Więcej zdjęć Pipi:
niedziela, 22 stycznia 2012
STOP SKARYSZEW
Powiedzmy STOP tragicznemu traktowaniu zwierząt na targu w Skaryszewie. Prosimy, odwiedźcie tę stronę, promujcie na Facebooku, gdzie się da.....
piątek, 20 stycznia 2012
Malutek: mały, grzeczny - co on jeszcze robi w Azylu???
Rozmiar: mały! Wiek: młody! Charakter: psia wierność, bardzo grzeczny! Podsumujmy: pies ideał! Czeka na nowy dom w Azylu! Bonusy: psiak po kastracji, zaszczepiony, zaczipowany, zdrów jak ryba!!!
Malutek to piesek naprawdę niewielkich rozmiarów. Jest pieskiem mniejszym od jamnika. Jest też niezwykle grzeczny: nie hałasuje, nie niszczy, nie brudzi w domu. Świetnie znosi jazdę samochodem. Idealnie nadaje się do niewielkiego mieszkania, dla osób starszych, dla aktywnych, którzy wszędzie będa mogli go zabrac ze sobą, dla rodziny z dziecmi, bo świetnie się z dziecmi dogaduje... Jednym słowem Malutek to piesek wszechstronny i idealny. Osoby zainteresowane adopcją prosimy o kontakt! tel. 669-70-50-10, fundacja.azyl@interia.pl
czwartek, 19 stycznia 2012
Muszka: psi drobiazg do najlepszego domu
Pamiętacie Jeżyka? Bohaterka tego wpisu mogłaby być jego siostrą. Niecałe dwa kilogramy psiego szczęścia, oto proszę Państwa Muszka (najspokojniejszy pies świata, cichutka, czysta sunia idealna dla spokojnej, dojrzałej osoby). Oto jej niesamowita histroria.
Znalazł ja nasz znajomy pan tramwajarz. Biegła sobie ulicą Konstantynowska o 22:00 w Sylwestra. Jakim cudem tej kruszynki nikt po ciemku nie przejechał? Tego nie wie nikt. Faktem jest, że musiała miec dużo szczęścia. Pojechała z panem tramwajarzem do zajezdni, tam poczekała, aż skończy on pracę i o godzinie 0:30, a więc juz w Nowy Rok, zawitała do nas. Przez kilka dni mieliśmy nadzieję, że ktoś się po nią zgłosi. Taki mały piesek, można nie zauważyć, że go nie ma w domu? Może komuś się wyrwała, przestraszona wybuchem petardy? Niestety, mimo licznych ogłoszeń nikt takiego psiaka nie szukał. A miała ona wtedy pewien znak szczególny, a mianowicie ogromny (zwłaszcza w porównaniu z całą powierzchnią ciała tej maleńkiej istotki) guz. Aby nie być gołosłownym, zamieszczamy zdjęcia:
Wielki guz Muszki okazła sie ogromną przepukliną, w której uwięzły jelita. Prawopodobnie wydarzyło sie to już dośc dawno i tylko ogromne szczęście spowodowało, że Muszka nadal żyje. Ze względu na fakt, że operacja była bardzo rozległa, a należało jeszcze usunąc częśc ząbków, które były w najgorszym stanie, zastanawialiśmy się z pania doktor, czy przy okazji robic również sterylizację. Czy nie bedzie to dla naszego maluszka zbyt obciążające. Jednak, jak to zwykle bywa, życie zadecydowało za nas. Okazało się, że uwięźnięte jelita są tak zaplątane, że sterylizacja była koniecznością.
Sunia nadspodziewanie dobrze zniosła zabieg. Jednak codziennie była dowożona do lecznicy, w której spędzała cały dzień, a panie doktor dbały o nią, jak mogły: codzienne kroplówki, witaminki, preparaty odżywiające i dokarmianie, żeby jak najszybciej doszła do siebie. I całe szczęście, że była w lecznicy, bo drugiego dnia po operacji Muszce zrobiła się przepuklina z drugiej strony i konieczna była kolejna operacja.
Teraz już jednak Muszka jest prawie zdrowa. A jej kondycja zdecydowanie poprawia się z każdym dniem. Ma znakomity apetyt, zaczyna poszczekiwac i zdecydowanie nie chce byc już chora. Chce siedziec na kolankach, spacerowac i czeka na nowy domek. A jest pieskiem malutkim, kieszonkowym i zupełnie niekłopotliwym. Pięknie jeździ samochodem, więc praktycznie może swojemu właścicielowi towarzyszyc wszędzie. Pomóż Fundacji Azyl pomagać innym zwierzętom w potrzebie! Darowizny będą przeznaczane na leki i jedzenie dla podopiecznych Azylu, takich jak Muszka.
sobota, 14 stycznia 2012
Zgubniś już w nowym domu
Zgubniś już w nowym domku :)
Pilnie szukamy domu dla ślicznego psiaka w typie pudelka. Został znaleziony 28 grudnia 2011 w rejonie Zgierska/Urzędnicza, początkowo podejrzewano, że się komuś zgubił, niestety mimo licznych ogłoszeń nikt się nie zgłosił. Psiak bardzo sympatyczny. Nauczony czystości, chodzi na smyczy. Ma około roku. Jedna wizyta u fryzjera i będzie jak rasowy z żurnala. Czeka na odpowiedzialny dom. Telefon: 669-70-50-10
wtorek, 10 stycznia 2012
Dobre wieści z nowego domku! - Ida
Na Fundacyjną skrzynkę pocztową dotarły świetne wieści z nowego domu naszej byłej podopiecznej Idy. Witamy, Przesyłamy wieści o Idzie. Ida okazała się bardzo wytworną, młodą damą – podróż samochodem zniosła ze stoickim spokojem, za to natychmiast po wyjściu z auta zwymiotowała. Przed domem nawiązała znajomość z naszym psem Maksem, którego przywieźliśmy z Azylu 6 lat temu. Tak jak przypuszczaliśmy, Ida jest zwierzaczkiem, który się „nigdy nie naje”. Jest wiecznie głodna i uczy nas chowania jedzenia do lodówki. Jeśli tego nie zrobimy, częstuje się bez oporów. Uwielbia się przytulać i natychmiast wystawia brzuszek do miziania. Na spacerach stara się nadążyć za Maksem, więc musimy nabierać szybkości aby dorównać jej kroku. Mieszka pod ławą w salonie i początkowo broniła swego terytorium przed Maksem. Teraz już się dogadali i tworzą stado. Jak widać na zdjęciach, Ida uczy się także korzystać z koszyka. Za to w dzień przesiaduje na fotelu, na którym w nocy śpi Maks. Tak więc dzięki Fundacji Azyl mieszkamy z dwoma wymagającymi, upartymi i najwspanialszymi pod słońcem zwierzakami.
niedziela, 08 stycznia 2012
piątek, 06 stycznia 2012
Psiaki w nowych domach!!
Mamy świetne wiadomości! Kilku naszym podopiecznym udało się znaleźć nowe domy! A wszystko to dzięki wspaniałym ludziom, którzy codziennie poświęcają swój czas na umieszczanie ogłoszeń. Dziękujemy naszym wolontariuszom za pomoc, to dzięki Wam nasze psy, czasami już starsze i teoretycznie bez szans na adopcję, dziś wylegują się na kanapach obok nowych opiekunów. Specjalne podziękowania dla Pani Pauliny, która zajmuje się koordynacją pracy wolontariuszy. To dzięki Pani nasze telefony znowu dzwonią!! Dziękujemy! A oto szczęśliwcy w nowych domach: USIA:
Lutka:
Dora
Pchełka
Oskarek:
Wrzutka
Ruda
czwartek, 05 stycznia 2012
PRAWDZIWE oblicze Jeżyka
Zgodnie z obietnicą dziś pokażemy Wam prawdziwe oblicze naszego najmniejszego podopiecznego Jeżyka. (Przypominamy, iż jest to kilo siedemdziesiąt psiego nieszczęścia, w tym jeden ząb).
Jeżyk nieustająco zmusza nas do redefiniowania pojęcia "uroda".... Aż chciałoby się zaśpiewać znany hicior Lady Gagi: "I’m beautiful in my way.. I was born this way" - jestem piękny na swój sposób, już taki się urodziłem ;-)
Jeżyk jest jednym z psów, które można adoptować wirtualnie.
Zebrane środki nie zostaną przeznaczone na operację plastyczną :) za to pozwolą na utrzymanie azylowej gromadki starych psich chrupków.
Historia Jeżosława: Został znaleziony w Castoramie. Po markecie jeździły wielkie, ciężkie wózki a po środku spacerował sobie nasz Jeżyk! Początkowo myśleliśmy, że komuś się zgubił, ale niestety dni mijały, a nikt sie po Jeżyka nie zgłaszał. Najsmutniejsze są właśnie takie historie dotyczące starych zwierząt: gdzieś przecież mieszkały przez te kilkanaście lat, ktoś się nimi opiekował. A później nagle taki psi staruszek ląduje na ulicy: bezradny, zagubiony, przestraszony. Jeżyk miał szczęście, gdyż w porę udało nam się go z ulicy zabrać. Aż strach pomyśleć, co byłoby, gdyby psiak tej wielkości trafiła na ulicę, nie miałby praktycznie żadnych szans!
środa, 04 stycznia 2012
A już jutro....
Już jutro pokażemy Wam coś, czego jeszcze świat nie widział... mianowicie prawdziwe oblicze Jeżyka. Jeżyk to nasz najmniejszy psiak, który ma w Azylu dożywocie. Waży niecałe 2 kilogramy i jest jednym z naszych najpopularniejszych psów :) To on:
Ale jego prawdziwe oblicze poznacie dopiero jutro!! :) Dianka Nówka nieśmigana :)
Poznajcie Diankę. Z pozoru wygląda na zwykłego, burego kundla. Siedzi sobie cichutko w kąciku i czeka na przeniesienie na oddział geriatryczny. Na co to komu taki pies... Zobaczcie sami...
ALE TO TYLKO POZORY!!
Wystarczy Diankę zawołać, zachęcić, rzucić patyk, piłkę, pobiegać.. I Dianka pokazuje swoją prawdziwą twarz. A raczej pyszczek. A jest to pyszczek szczeniaka beztroskiego i pełnego energii. Zobaczcie sami!
Zabawa trwa :)
Dianka i inne wspaniałe psy czekają na nowe, kochające domy w naszej Fundacji. Zadzwoń lub napisz do nas, znajdziemy psiaka odpowiedniego dla Ciebie. I jeszcze kilka słów od opiekunki Dianki: Jest to pies idealny: reaguje na każdy gest, rozumie wszystko bez słów. Jest delikatna i nienachalna. Ale, jak dzisiaj robiłam jej zdjęcia i zachęcałam do zabawy śmigała jak szczeniak. Jednym słowem "nówka nieśmigana"! fundacja.azyl@interia.pl tel. 669-70-50-10
wtorek, 03 stycznia 2012
Zbiórka w Gazecie - DZIĘKUJEMY!
Serdecznie dziękujemy łódzkiej Gazecie Wyborczej za zorganizowanie zbiórki karmy dla naszych podopiecznych. Zobaczcie zdjęcia: tutaj. Zobaczcie nasze zdjęcia!
Niektórzy załapali się na odbiór karmy :)
Zebrano: karma sucha psia - 165kg
poniedziałek, 02 stycznia 2012
Trusia - przepiękność po przejściach
Ruda sunia została do nas przyprowadzona prawie zagłodzona. Była też wcześniej ewidentnie bita i potrzebowała sporo spokoju i ciepła, żeby zacząc szukac towarzystwa człowieka. Teraz jednak chętnie podchodzi, przytula się, zaczepia łapką. Jest bardzo zrównoważoną sunią, spragnioną kontaktu z człowiekiem.
Lady Gaga W NOWYM DOMU!
Owczarkowata, czarna-podpalana sunia została przywiązana do ogrodzenia opuszczonego domu. Kompletnie nie rozumiała, co sie stało i rozpaczliwym szczekaniem próbowała zwrócic na siebie uwagę. Maleńkie szczeniaczki JUŻ W NOWYCH DOMACH
Psiaki są już w nowych domach :)
Te dwie urocze dziewczynki zostały powieszone w torbie na płocie. Ot, taki prezent świateczny! Dobrze, że w miarę szybko udało sie je spostrzec, w przeciwnym bowiem razie z pewnością by zamarzły. Kim trzeba byc, żeby zrobic coś takiego? Kim trzeba byc, żeby 3 tygodniowe szczeniaki zabrac od matki i skazac na powolną śmierc z zimna? tel. 669-70-50-10
poniedziałek, 14 listopada 2011
PILNE! Potrzebna pomoc dla Bolesława
Dn. 5 listopada 2011 przy ul. Bolesława Limanowskiego w Łodzi znaleziono czarnego, starszego kundelka. Leżał między torowiskiem a jednym z najruchliwszych skrzyżowań w Łodzi. Prawdopodobnie został potrącony przez samochód. Nie było łatwo go złapać, psiak był w szoku i uciekał przed ludźmi wprost pod tramwaj lub samochód.....
Bolesław (imię zawdzięcza miejscu znalezienia) jest dziś pod opieką Fundacji Azyl. To piesek ewidentnie domowy, którego ktoś po prostu wyrzucił na ulicę. Gdyby komuś zginął, na pewno ktoś by go szukał. Niestety, nikt nie odpowiedział na liczne ogłoszenia, ani nie dał swojego...
Bolesław jest pieskiem starym, ma zaćmę i przerost jądra. Potrzebna jest pilna operacja, na którą Fundacja Azyl zbiera środki. Bolesław szuka wirtualnego opiekuna, który będzie współfinansował jego pobyt w Fundacji Azyl.
WIĘCEJ INFORMACJI ZNAJDZIESZ TUTAJ FUNDACJA.AZYL@INTERIA.PL
niedziela, 28 sierpnia 2011
Niuniek: 100% przyjemności, 0% kłopotów :)
Niuniek to psiak średniej wielkości. Posłuszny, ułożony, niekłopotliwy. Nie sprawia praktycznie żadnego kłopotu. Nie wdaje się też w konflikty z innymi psami. Wesoły kontaktowy, sprawi dużo przyjemności a mało kłopotu. W sprawie adopcji Niuńka zadzwoń do Azylu: 669 70 50 10!
Pokemon - już w nowym domu!
Pokemon adoptowany!!
Pokemon to nieduży sympatyczny psiak. Został do nas przyniesiony pewnego dnia przez ludzi, którzy twierdzili, że go znaleźli. Podejrzewamy jednak, że to właściciele pozbyli się własnego czworonoga, jak okazało się, ze piesek ma chore oczy. Jednak wystarczyła operacja, by stan jego oczu zdecydowanie się poprawił. Pokemonek jest wesołym psiakiem, który cieszy się na każdy widok człowieka. Biega, przytula się, kręci w kółko. Nie ma w nim agresji, złości. Ot, wielka radośc, w małym ciele. Fundacja AZYL, tel. 669 70 50 10
Pręgunia młodziutka sunia szuka domu
Pręgunia to młoda suczka, nieco większa niż średnia. Trafiła do nas, jako kilkumiesięczne szczenie. Prawdopodobnie, jak wiele innych psiaków, była nieprzemyślanym prezentem. Szybko się jednak u nas zaaklimatyzowała.Jest młodym wesołym psiakiem. Jednak bardzo potrzebuje własnego domu i właściciela. Dla przyszłych właścicieli będzie najwspanialszym przyjacielem, towarzyszem spacerów i zabaw ale też pewnie dzielnym obrońcą. Kontakt w sprawie adopcji: 669 70 50 10. |
Ostatnie wpisy
Zakładki:
1.Fundacja AZYL
Dziękujemy:
Polecamy:
| ||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||