Witamy na blogu Fundacji Azyl. Prezentujemy kilkadziesiąt psów, naszych podopiecznych szukających nowych domów. Jeśli nie zauroczy Cię żaden z opisanych tu psiaków, zadzwoń do nas. Być może mamy przyjaciela idealnego dla Ciebie. kontakt: 783-705-010 LUB 669-705-010 LUB 691-663-963 Nasza strona internetowa: www.FundacjaAzyl.eu
niedziela, 25 stycznia 2015
Do adopcji: Kira - szuka Człowieka, który w Nią uwierzy!

Kirę pierwszy raz zobaczyłam na środku bardzo ruchliwej jezdni.

Biegała we wszystkie strony chyba tylko cudem unikając rozjechania przez 5 samochodów jednocześnie.

Kompletnie nie reagowała na wołanie.Jak zobaczyłam jadący tramwaj, to pomyślałam, że już po wszystkim...

Kolejny cud spowodował, że jednak udało się ja z tej jezdni zgonić.

Ale nadal niestety nie chciała podejść.

Teraz zaczęły mi pomagać okoliczne Dzieciaki i udało nam się ją wspólnymi siłami zwabić na jedno z podwórek.

Wskazano też Panią, która miała być jej właścicielką.

Ale, Pani oczywiście nie zamierzała się przyznać, że to jej Pies.

Okazało się, że przez cały czas, kiedy Kira biegała po jezdni, o mało co nie wpadła pod tramwaj, jej właścicielka spokojnie stała tuż obok i gawędziła z sąsiadką!

A jak my w amoku próbowaliśmy sunię zgonić z jezdni, nawet nie drgnęła.

Po chwili pojawił się tez właściciel, który stwierdził, że Psa nie chce.

Właściwie nie było już o czym rozmawiać.

Byliśmy szczęśliwi, że Kira żyje i to było najważniejsze.

Była bardzo chudziutka i bardzo się bała.

Najprawdopodobniej była bita przez swoich właścicieli.

Początkowo była nieufna, jednak cierpliwość i spokój zadziałały i dziś Kira jest wesołym, radosnym Psiakiem.

Poszukujemy dla niej domu, który doceni jej wspaniały charakter.

I miłość, którą obdarzy każdego, kto da Jej szansę.

Tel. w sprawie adopcji Kiry: 783-70-50-10, 669-70-50-10 lub 691-663-963

Więcej zdjęć Kiry, na stronie:

https://www.facebook.com/media/set/?set=a.930638746955851.1073742253.190678194285247&type=3

09:29, fundacjaazyl1 , Suki do adopcji
Link
Do adopcji: Cenia - przyjacielska sunia!

Cenia to suczka średniej wielkości.

Spokojna, zrównoważona, niekłopotliwa.

Może ktoś szuka przyjaciela?


Tel. w sprawie adopcji Ceni: 783-70-50-10, 669-70-50-10 lub 691-663-963

Więcej zdjęć Ceni, na stronie:

https://www.facebook.com/media/set/?set=a.930635130289546.1073742252.190678194285247&type=3

09:22, fundacjaazyl1 , Suki do adopcji
Link
Do adopcji: Max - Pies, uwielbiający spacery, Dzieci i inne Psy!

Maks to Psiak, który poszukuje szczególnego domu.N

Najlepiej, gdyby był to dom z ogrodem, ale też z solidnym ogrodzeniem, ponieważ Maksik potrafi czasem wybrać się sam na spacer.

Niestety nie lubi też Kotów, zatem takie "samodzielne spacery" mogą skończyć się nieszczęściem.

Poza tym dwoma zastrzeżeniami, Maksik to wspaniały Pies: przyjazny dla Ludzi, uwielbia Dzieci, dobrze też dogaduje się z innymi Psami.

Jest naprawdę dużym Psem, który odstraszy wyglądem każdego złodzieja, dlatego dobrze sprawdzi się w roli Psa pilnującego terenu.


Tel. w sprawie adopcji Maxa: 783-70-50-10, 669-70-50-10 lub 691-663-963

Więcej zdjęć Maxa, na stronie:

https://www.facebook.com/media/set/?set=a.929697200383339.1073742251.190678194285247&type=3

09:13, fundacjaazyl1 , Psy do adopcji
Link
wtorek, 13 stycznia 2015
Szczeniaki po przejściach z wielką wolą życia - ADOPTOWANE:)

AKTUALIZACJA 11.1

Szczeniaki mają już nowe domy:)


A, oto historia Szczeniaków:


Pamiętacie sunię ze szczeniakami, której zdjęcia przesłała nam p. Agnieszka?

Sunia na łańcuchu a w koło pełno szczeniaków!

Pani Agnieszka zawiozła Psiakom jedzenie i przymierzaliśmy się do zakupu kojca, żeby sunia nie musiała siedzieć na łańcuchu.

W miedzy czasie dotarła do nas wiadomość, że druga suczka przebywająca na tej samej posesji nagle umarła.

Z nieznanych przyczyn.

Wyglądała na zdrową, była w nie najgorszej kondycji.

Postanowiliśmy jednak pomóc przynajmniej tej suni ze szczeniakami.

I nagle kolejny cios: nie żyje mama szczeniaków!!!

To chyba już nie przypadek.

Podejrzewamy, że może ktoś otruł Psiaki.

Szczeniaki zatem nie mogły tam zostać, tym bardziej że zostały zupełnie same a miały dopiero 4 tygodnie.

Nie mówiąc już o tym, że posesja jest przy samym lesie a dzikie Zwierzęta mogą bez trudu podchodzić do budy w której zostały osamotnione szczeniaki.

Nie było więc wyjścia i trzeba było je zabrać.

O tym, że właściciele wezmą je do domu, nie było nawet, co marzyć!

Więcej zdjęć Szczeniaków, na stronie:

https://www.facebook.com/media/set/?set=a.821243887895338.1073742123.190678194285247&type=1

10:50, fundacjaazyl1 , szczęśliwe zakończenia
Link
Miłka, teraz Luna - domowy ideał - ADOPTOWANA:)

AKTUALIZACJA

Pierwsza noc bardzo dobra, Kicia spokojna, spała trochę sama na kanapie w salonie, trochę z nami w łóżku ;)

Z kuwety super korzysta.

Apetyt jej dopisuje, nawet suchej karmy troszkę podjada.

Już się Kicia nie chowa, tylko wyleguje się na łóżku, dużo śpi :)

No i po burzliwych rodzinnych naradach nadaliśmy jej nowe imię: Luna.

AKTUALIZACJA 11.1

Do domku pojechała też nasza piękna kicia Miłka - Kotka o wyjątkowych, zielonych oczach:)

Na jej przyjęcie czekała już najlepsza karma i przemiła Rodzina.

Miłka początkowo była troszkę zdezorientowana zmianą miejsca ale mamy nadzieję, że szybko zaaklimatyzuje się w nowej Rodzinie.


A, oto historia Miłki:


Miłka, ma ok. roku, jest po sterylizacji i szczepieniach.

Mieszkała, a właściwie poniewierała się po wsi.

Mimo tego świetnie czuje się w towarzystwie Ludzi, jest bardzo przymilna i kontaktowa.Idealny, grzeczny, domowy Kotek.

Więcej zdjęć Miłki, teraz Luny, na stronie:

https://www.facebook.com/media/set/?set=a.844647225555004.1073742160.190678194285247&type=1

10:36, fundacjaazyl1
Link
Pelasia - maluszek pełen radości - ADOPTOWANA:)

AKTUALIZACJA: Właściciele Pelasi znaleźli Jej nowy dom:)


A, oto historia Pelasi:


Pierwszy raz mieliśmy kontakt z Pelasią, kiedy została znaleziona a Osoba, która ją znalazła poprosiła nas o pomoc.

Dość szybko udało się znaleźć dla niej dom i wydawało się, że będzie to dla niej idealne miejsce: dom z ogrodem, rodzina, która już miała starszego Psa.

Niestety, szybko okazało się, że młody szczeniak, to nie jest idealne towarzystwo dla starszego Psa, który chce mieć spokój i nie w głowie mu zabawy z rozbrykanym maluchem.

Państwo, którzy adoptowali Pelasię, zdecydowali się więc ją oddać.

Więcej zdjęć Pelasi, na stronie:

https://www.facebook.com/media/set/?set=a.912280432125016.1073742235.190678194285247&type=1

10:28, fundacjaazyl1 , szczęśliwe zakończenia
Link
Aza i Afir - suczka i piesek, dwa piękne sznaucery - ADOPTOWANE:)

AKTUALIZACJA 11.1

Pieski znalazły nowy dom:)


A, oto historia Azy i Afira:


Aza i Afir, to piesek i suczka to ok. roczne Psiaki.

Aza w pierwszej cieczce miała szczeniaki - jest wysterylizowana.

Afir jest wykastrowany - usunięto mu też brzydkie ząbki.

Aza jest średniej wielkości, Air miniaturka (ok.5kg).

Psy ze schroniska, bardzo wesołe, kontaktowe.

Więcej zdjęć Azy i Afira, na stronie:

https://www.facebook.com/media/set/?set=a.865080223511704.1073742192.190678194285247&type=1

10:07, fundacjaazyl1 , szczęśliwe zakończenia
Link
poniedziałek, 12 stycznia 2015
Do adopcji: Otello - po prostu Piesek na medal!

Otello został znaleziony na Bałutach.

Śliczny, zadbany, kontaktowy:)

Wydawało się, że po prostu się komuś zgubił.

Daliśmy ogłoszenie, przeszukaliśmy stronę schroniska i nic.

Szukamy więc dla niego nowego domu!

Piesek jest wyjątkowo ułożony, posłuszny i zupełnie nieagresywny w stosunku do innych Zwierząt.

Świetny Psiak:)


Tel. w sprawie adopcji Otello: 783-70-50-10, 669-70-50-10 lub 691-663-963

Więcej zdjęć Otello, na stronie:

https://www.facebook.com/media/set/?set=a.924021524284240.1073742246.190678194285247&type=1

11:40, fundacjaazyl1 , Psy do adopcji
Link
czwartek, 08 stycznia 2015
Myszka - niewielka suczka pragnąca Miłości - ADOPTOWANA:)

AKTUALIZACJA 6.1

Mimo wszelkich kłopotów i problemów finansowych ten rok zaczął się naprawdę niezwykle!!!:)

Do nowych domów trafiają kolejne Psiaki, a to przecież najważniejsze w naszej działalności:)

Tym razem szczęściarą możemy nazwać naszą Myszkę.

I to szczęściarą nad szczęściarami.

Zadzwonili do nas Państwo z Warszawy, którzy niedawno stracili po 14 latach suczkę adoptowaną z Palucha.

Ogromnie przeżyli stratę ukochanego Psiaka i szukali suczki podobnej do tej, którą stracili.Okazało się, ze Myszka jest prawie identyczna.

Praktycznie następnego dnia była możliwość, żeby zawieźć Myszkę do nowego domu.

A Myszka?

Chyba coś czuła, bo była niesamowicie niespokojna: biegała z miejsca na miejsce, niespokojnie kręciła się w kółko.

A Piotrowi, który się nią opiekował co chwilę stawały łzy w oczach bo Myszka to naprawdę wspaniały Psiak.

Niesamowicie przyjacielski, mądry Przyjaciel.

Myszka trafiła do wspaniałego domu, a my choć trochę za nią tęsknimy, bardzo cieszymy się, że może już wylegiwać się na kanapie obok swoich opiekunów:)!


A, oto historia Myszki: 


Myszka nadal czeka na dom.

Dla tej przemiłej niewielkiej suczki znaleźliśmy już raz nowy dom.

Niestety jej nowa właścicielka poważnie zachorowała i Myszka znowu trafiła do nas.

Mamy nadzieję, że los się do niej jeszcze uśmiechnie.

Więcej zdjęć Myszki, na stronie:

https://www.facebook.com/media/set/?set=a.846527315366995.1073742164.190678194285247&type=1

10:27, fundacjaazyl1 , szczęśliwe zakończenia
Link
wtorek, 06 stycznia 2015
Do adopcji: Wtorek - cudem ocalony Kiciuś!

Pamiętacie Wtorka?

Kota, który gnił praktycznie żywcem?

Który miał tak ogromną ranę, że w lecznicy od razu zaproponowano nam eutanazję.

Dzięki pomocy wielu Osób udało nam się Wtorka uratować.

Później niestety konieczne były ponowne wizyty w weterynarza, ponieważ okazało się, że Wtorek ma ogromny ropień na łopatce.

Kolejny raz udało się Wtorkowi pomóc.

Mamy nadzieję, ze limit cierpienia Wtorek ma już wyczerpany.

Teraz czeka już tylko na wspaniały dom.

Tel. w sprawie adopcji Wtorka: 783-70-50-10, 669-70-50-10 lub 691-663-963 

Więcej zdjęć Wtorka, na stronie:

ttps://www.facebook.com/media/set/?set=a.918163674870025.1073742244.190678194285247&type=1

19:12, fundacjaazyl1 , koty
Link
Do adopcji: Kominiarzyk - łagodny i bardzo cierpliwy!

Ten piękny czarny maluch został wraz z Siostrą wrzucony do ogromnego wykopu pod nową trasę w okolicy dworca Łódź-Kaliska.

Czy ktoś liczył, że nikt Ich nie zauważy i zostaną w nim zasypane?

Być może.

Jednak Pani, która w okolicy pracowała na szczęście zauważyła dwa malutkie Kociaki i próbowała znaleźć dla nich pomoc.

Byliśmy ostatnią organizacją, do której zadzwoniła.

Wszystkie inne odmówiły pomocy.

Kociaki wylądowały u nas.

Dziewczynka szybko znalazła dom, ale Jej Braciszek nadal czeka.

To cudowny, domowy Kociak, który pięknie korzysta z kuwetki.

Jest też niezmiernie łagodny i cierpliwy: odwiedził z nami wiele szkół i cierpliwie znosił głaskania wielu małych rączek.

Jak był już zmęczony, zręcznie wskakiwał do kontenerka i tam grzecznie odpoczywał.

Kitek, to kotek idealny.

Dlaczego jeszcze nie ma domu?


Tel. w sprawie adopcji Kominiarzyka: 783-70-50-10, 669-70-50-10 lub 691-663-963

 

 

 Więcej zdjęć Kominiarzyka, na stronie:

https://www.facebook.com/media/set/?set=a.918158571537202.1073742243.190678194285247&type=1

18:58, fundacjaazyl1 , koty
Link
poniedziałek, 05 stycznia 2015
Foksiu: radosny przystojniak - ADOPTOWANY:)

AKTUALIZACJA 3.1

Adopcja Foksia to nasza wielka radość:)

Już tak długo czekał na dom.

To bardzo fajny Psiak, który bardzo spragniony był kontaktu z Człowiekiem.

I właśnie dziś wypatrzyli go przemili Państwo z dwójką Dzieci szukający przyjaciela dla swojej Rodziny.

Po wspólnym spacerze, rodzinnej naradzie decyzja została podjęta.

Jeszcze tylko odbyła się obowiązkowa kąpiel, ponieważ Foksiu, jak większość "boksowych" Psiaków złapał typowy psi zapaszek.

A skoro ma od tej pory mieszkać na salonach, to bez kąpieli nie mogło się obyć.

 

A, oto historia Fokusia:


Nie uwierzycie, ale ten radosny pyszczek przez kilka dni biegał przy ul. Pabianickiej (ruchliwa trasa wylotowa z Łodzi, 3 pasy w każdą stronę).

Samo bieganie przy drodze nie poruszyło nas tak bardzo jak uwieszony u szyi psa ciężki łańcuch (zwany potocznie "krowim", ale oczywiście krowie też byśmy go nie założyli.

Ewentualnie pomysłodawcę lub pomysłodawców zakucia w ten ciężar Foksia).

Na szczęście Foksiem ktoś się zainteresował i trafił do nas.

Jest to Psiak przemiły, średniej wielkości, lubi ludzi i nie przejawia agresji.

Poza tym, jak widać, jest śliczny.

Do pełni szczęścia brakuje mu tylko nowego domku.

 

 

Więcej zdjęć Foksia, na stronie: https://www.facebook.com/media/set/?set=a.484889334864130.116126.190678194285247&type=1

10:13, fundacjaazyl1 , szczęśliwe zakończenia
Link
Milo - dla spokojnych Osób, lub Rodziny z Dziećmi - ADOPTOWANY:)

AKTUALIZACJA 3.1

Milo też trafił do domku z ogrodem.

Jego właściciele potrzebowali aż roku, żeby uporać się ze stratą poprzedniego Pieska.

Teraz jednak nadszedł TEN CZAS.

I szczęście uśmiechnęło się do naszego maluszka:)

 

A, oto historia Milo:


Ten niewielki, czekoladowy Psiak został znaleziony na Mileszkach.

Od kilku dni siedział przy jednej z posesji a że było to tuż przy ruchliwej ulicy zostaliśmy poproszeni o pomoc.

Milo to Piesek idealny: nieagresywny, spokojny, grzeczny.

Dlaczego ktoś się go pozbył?

Pewnie z tego samego powodu, z jakiego na ulicy lądują dziesiątki Zwierząt: brak odpowiedzialności, brak kar za porzucanie Zwierząt.

Milo to wspaniały Psiak, idealny dla starszych spokojnych Osób, lub Rodziny z Dziećmi.

Jednak źle znosi pobyt w dużej grupie Zwierząt, boi się i niechętnie wychodzi z boksu.

Dlatego pilnie potrzebuje swojego własnego domu i kogoś, kto pokocha go tak, jak na to zasługuje.

Więcej zdjęć Milo, na stronie: https://www.facebook.com/media/set/?set=a.911957858823940.1073742233.190678194285247&type=1

09:57, fundacjaazyl1 , szczęśliwe zakończenia
Link
Spike: Piesek pełen spokoju - ADOPTOWANY:)

AKTUALIZACJA 3.1

Spike pojechał do domu z ogrodem, w którym do niedawna też był owczarek niemiecki.

Niestety piesek po 10 latach odszedł i Państwo nie wyobrażali sobie domu bez Psa - oczywiście bez Psa w typie owczarka.

A, że Spike jest przemiłym, kontaktowym Psem, a do tego bardzo ładnym, szybko podbił serca nowych właścicieli:)

 

A, oto historia Spiki'ego:


Spike, to Psiak, który po śmierci swojego Pana musi pilnie znaleźć nowy dom!!!

Ma co prawda jeszcze Panią, ale niestety nie może ona opiekować się Spikem, bo w domu jest jeszcze niepełnosprawne Dziecko.

Pani nie daje sobie rady z obowiązkami z którymi nagle została zupełnie sama.

Spike jest spokojnym Psem, który najlepiej czułby się w domu z ogrodem.

Może ktoś marzy o takim przystojniaku?

Więcej zdjęć Spiki'ego, na stronie: https://www.facebook.com/media/set/?set=a.916443955041997.1073742237.190678194285247&type=1

 

09:21, fundacjaazyl1 , szczęśliwe zakończenia
Link
poniedziałek, 29 grudnia 2014
Do adopcji: Pelasia - maluszek pełen radości!

Pierwszy raz mieliśmy kontakt z Pelasią, kiedy została znaleziona a Osoba, która ją znalazła poprosiła nas o pomoc.

Dość szybko udało się znaleźć dla niej dom i wydawało się, że będzie to dla niej idealne miejsce: dom z ogrodem, rodzina, która już miała starszego Psa.

Niestety, szybko okazało się, że młody szczeniak, to nie jest idealne towarzystwo dla starszego Psa, który chce mieć spokój i nie w głowie mu zabawy z rozbrykanym maluchem.

Państwo, którzy adoptowali Pelasię, zdecydowali się więc ją oddać.


Tel. w sprawie adopcji Pelasi: 783-70-50-10, 669-70-50-10 lub 691-663-963

Więcej zdjęć Pelasi, na stronie:

https://www.facebook.com/media/set/?set=a.912280432125016.1073742235.190678194285247&type=1

10:10, fundacjaazyl1 , Suki do adopcji
Link
Do adopcji: Blekusia - potrzebująca Miłości Człowieka!

Blekusię zobaczyłam pierwszy raz na poboczu drogi.

To kolejny przykład Psa, który "czekał" na mnie.

Już kilka razy zdarzyło się, że pojechałam tam, gdzie nie miałam jechać, drogą którą nigdy nie jeżdżę.

Po co

?Chyba tylko po to, żeby znaleźć kolejnego Psa.

Blekusia siedziała przy drodze, którą samochody gnały jeden za drugim, za to nigdzie nie było widać żadnych domów.

W jaki sposób się tam znalazła?

Chyba jedyną możliwością jest to, że została wyrzucona z jednego z tych samochodów.

Jak ją zobaczyłam to pomyślałam, że to będzie kolejny beznadziejny przypadek:pędzące samochody i Pies, który przy pierwszej próbie złapania znajdzie się na środku jezdni.

Na dodatek byłam sama, co też łapania Psa raczej nie ułatwia.

I z jednej strony pełna gotowość do działania a z drugiej myśl: "dlaczego zawsze ja muszę trafiać na takie sytuacje"?

Wysiadłam z samochodu i oczywiście, tak jak się spodziewałam, Blekusia natychmiast pognała ile sił w pola.

A potem, kiedy ją zawołałam stał się cud!

Najpierw stanęła i zaczęła nasłuchiwać, a później zaczęła do mnie biec tak szybko, jakby czekała na mnie całe życie.Bez problemu dała się złapać i wsadzić do samochodu, w którym natychmiast zasnęła.Była zziębnięta, wygłodzona i potwornie śmierdziała.

Ale była cała, zdrowa i już bezpieczna.Blekusia to młodziutka suczka, która zaznała już bicia i głodu.

Kiedy trafiła do nas widać jej było wszystkie żebra i kuliła się przy każdej próbie pogłaskania.

Teraz przybrała już na wadze i cieszy się na kontakt z Człowiekiem.

Jedyne, czego jej brakuje, to ciepły, kochający dom.


Tel. w sprawie adopcji Blekusi: 783-70-50-10, 669-70-50-10 lub 691-663-961

Więcej zdjęć Blekusi, na stronie:

https://www.facebook.com/media/set/?set=a.911968915489501.1073742234.190678194285247&type=1

10:02, fundacjaazyl1 , Suki do adopcji
Link
Tinka - łagodna i przyjazna - ADOPTOWANA:)

AKTUALIZACJA 26.12

Kilka dni temu odwiedziliśmy naszą dawną podopieczną Tinkę.

Trafiła do nas po tym, jak pani która wcześniej adoptowała ją ze schroniska postanowiła wyjechać za granicę.

Mimo, że była pogodnym Psiakiem, to jednak wyraźnie widać było, że wcześniej była bita.

Udało nam się znaleźć dla Tinki wymarzony dom: domek z ogródkiem, niedaleko las i kochający właściciele, którzy poprzedniego Pieska mieli wiele lat.Okazało się, że nasz wybór był dla Tinki najlepszym na świecie.

Po podjechaniu pod bramę najpierw zostaliśmy solidnie obszczekani i od razu widać było, że po biednym, zalęknionym Psie nie ma nawet śladu.

Później, kiedy Tinka już nas rozpoznała, była oczywiście wielka radość ale i tak, jak widać na zdjęciach, największą przyjemnością była możliwość przytulenia się do swojego pana.
Tinka na nowy dom czekała aż rok!

Na szczęście w tym przypadku cierpliwość Tinki i nasza została nagrodzona.

Dziewczynka trafiła do domu, gdzie poprzedni Psiak mieszkał aż 19 lat.

Teraz Tinka ma dom z ogródkiem i dwójkę wspaniałych, ciepłych i troskliwych opiekunów :)


A, oto historia Tinki:

To Psiak, który trafił do nas ponieważ jego właścicielka, Osoba samotna,wyjeżdżała na stałe za granicę.

Szukała dla niej schronienia, aby suczka nie musiała wracać do schroniska, z którego została adoptowana.

Sunia jest po sterylizacji i wszystkich szczepieniach.

Jest Psiakiem średniej wielkości, który dobrze dogaduje się z innymi Zwierzakami.

Uwielbia kontakt z Dziećmi i jest dla nich bardzo łagodna:)

Więcej zdjęć Tinki, na stronie:

https://www.facebook.com/media/set/?set=a.854086021277791.1073742178.190678194285247&type=1

09:49, fundacjaazyl1 , szczęśliwe zakończenia
Link
Do adopcji: Milo - dla spokojnych Osób, lub Rodziny z Dziećmi!

Ten niewielki, czekoladowy Psiak został znaleziony na Mileszkach.

Od kilku dni siedział przy jednej z posesji a że było to tuż przy ruchliwej ulicy zostaliśmy poproszeni o pomoc.

Milo to Piesek idealny: nieagresywny, spokojny, grzeczny.

Dlaczego ktoś się go pozbył?

Pewnie z tego samego powodu, z jakiego na ulicy lądują dziesiątki Zwierząt: brak odpowiedzialności, brak kar za porzucanie Zwierząt.

Milo to wspaniały Psiak, idealny dla starszych spokojnych Osób, lub Rodziny z Dziećmi.

Jednak źle znosi pobyt w dużej grupie Zwierząt, boi się i niechętnie wychodzi z boksu.

Dlatego pilnie potrzebuje swojego własnego domu i kogoś, kto pokocha go tak, jak na to zasługuje.


Tel. w sprawie adopcji Milo: 783-70-50-10, 669-70-50-10 lub 691-663-963

Więcej zdjęć Milo, na stronie:

https://www.facebook.com/media/set/?set=a.911957858823940.1073742233.190678194285247&type=1

09:39, fundacjaazyl1 , Psy do adopcji
Link
niedziela, 21 grudnia 2014
Pchełka, teraz Mika - malutka sunia o wielkim sercu ADOPTOWANA:)

AKTUALIZACJA 20.12

Właśnie dowiedzieliśmy się, że Pchełka, która teraz ma na imię Mika, od jakiegoś czasu ma dom:)

To fantastyczna wiadomość, którą od razu postanowiliśmy się z Państwem podzielić!

Kolejny cudowny "prezent" na Święta 


A, oto historia Pchełki - teraz Miki:

Pchełka, to sunia, którą wyrzucono przez płot na jednej z działek.

Początkowo sądziliśmy, że suczka jest w zaawansowanej ciąży i na koszt naszej fundacji była w trybie pilnym sterylizowana.

I okazało się, że nieświadomie uratowaliśmy jej Życie.

Okazało się, że nie była to ciąża a bardzo zaawansowany stan zapalny narządu rodnego.

Gdybyśmy z zabiegiem choć trochę poczekali, to sunia najprawdopodobniej by nie przeżyła.

Teraz jest zdrowiutka, bardzo przyjazna i bardzo czeka na nowy dom.

Jest młoda, bardzo miła, łagodna.

Uwielbia głaskanie, ale raczej ją bito, niż głaskano....

Przebywa obecnie w domu tymczasowym, ale chcemy żeby jak najszybciej znalazł swojego Człowieka i bezpieczny dom.

 

 

 

Więcej zdjęć Pchełki, teraz Miki na stronie: https://www.facebook.com/media/set/?set=a.806209916065402.1073742105.190678194285247&type=3

11:10, fundacjaazyl1 , szczęśliwe zakończenia
Link
Moruś - wierny i przyjacielski - ADOPTOWANY:)

MORUŚ pojechał do nowego domku :)

 

A, oto historia Morusia:


Morusia znaleźliśmy na polnej drodze z dala od jakichkolwiek domów.

Czy ktoś go porzucił?

Pewnie tak, bo była bardzo chudziutki i najwyraźniej długo się błąkał.

Na nasz widok ucieszył się tak, jakbyśmy znali się od zawsze.

A jak otworzyliśmy bagażnik samochodu, żeby dać mu jedzenie, to natychmiast wskoczył nam do samochodu, gotów do podróży.

Nie było wyjścia - Moruś pojechał z nami.

Jest Pieskiem bardzo grzecznym i posłusznym.

Niezwykle przyjaznym.

I przyzwyczaja się od razu do nowych opiekunów.

Idealny Psiak dla starszych Osób i Rodziny z Dziećmi.

 

 

Więcej zdjęć Morusia, na stronie: https://www.facebook.com/media/set/?set=a.851278444891882.1073742168.190678194285247&type=3

10:51, fundacjaazyl1 , szczęśliwe zakończenia
Link
Muszka - która wciąż wierzy w ludzi - ADOPTOWANA:)

Państwo, którzy adoptowali od nas Duszkę, zadzwonili po dwóch dniach z informacją, że postanowili dać dom jeszcze jednej suczce.

Takiej, która wiele w życiu przeszła i miała małe szanse na adopcję.

Tą szczęściarą okazała się nasza Muszka :)


A. oto historia Muszki:

Po raz pierwszy dowiedzieliśmy się z maila, który przyszedł na nasza fundacyjną skrzynkę:


"Witam,Na parkingu strzeżonym w Łodzi, na Woronicza 5 koczuje od kilku dni maleńki piesek lub suczka. Piesek jest tak płochliwy, że nie byłam w stanie stwierdzić, czy to chłopiec, czy dziewczynka. Nie można do nie go podejść, boi się ludzi. Piesek jest wielkości ratlerka, ma krótką brązowo-czarną sierść, ogonek zawsze podkulony. Dzisiaj zaniosłam mu jedzenie, ale nie zjadł. Piesek kaszle, być może zaziębił się w czasie ostatnich zimnych nocy."


Oczywiście od razu pojechaliśmy na miejsce.

Okazało się jednak, że udzielenie pomocy tej suni nie będzie wcale takie proste: sunia była niesamowicie wystraszona i na każdy najmniejszy ruch reagowała paniczną ucieczką.

A my nie chcieliśmy jej spłoszyć, bo sunia trzymała się tego miejsca a okoliczni mieszkańcy dokarmiali ją.

Postanowiliśmy ją troszkę oswoić a następnie ustawiliśmy klatkę-łapkę.

I udało się!

Sunia zwabiona jedzeniem weszła do klatki, która zatrzasnęła się uniemożliwiając jej ucieczkę.

Teraz w domu tymczasowym oswaja się i czeka na nowy dom.

Okazało się, co prawda, ze sunia jest zaczipowana ale jej właściciele po jej ucieczce wzięli już kolejnego Psa i nie zamierzają jej odebrać.

Może to i lepiej?

 

Więcej zdjęć Muszki, na stronie: https://www.facebook.com/media/set/?set=a.815972985089095.1073742116.190678194285247&type=3

10:23, fundacjaazyl1 , szczęśliwe zakończenia
Link
Duszka - przyjaciółka Ludzi i Zwierząt - ADOPTOWANA:)

Niedawno do domu pojechała Duszka a zaraz za nią, do tego samego domu, pojechała Muszka:)

I jak tu się nie cieszyć :D 

Jakiś czas temu Duszka została adoptowana, ale tak się zestresowała nowym otoczeniem, że nie bardzo chciała chodzić na smyczy i po schodach, mimo iż u nas nie było z tym problemów.

Jej nowi właściciele też się trochę tym zestresowali i niestety Duszka wróciła do nas.

A dzisiaj niespodzianka! Państwo zadzwonili do nas z informacją, że niedługo jadą na działkę, na której spędzają dużą część roku i jeśli do tego czasu Duszka nie znajdzie domu, to spróbują dać drugą szansę naszej Duszce.

Nie będzie tam schodów, nie będzie musiała chodzić na smyczy, więc jest duża szansa, że bezstresowo przyzwyczai się do nowych właścicieli.

No i stało się - i Duszka i Muszka mają dom :)

A. oto historia Duszki:
Duszka jest cudownym, wesołym, aktywnym Psem.

Dobrze dogaduje się z innymi Zwierzakami, jest bardzo przyjazna dla Ludzi.

Nauczona jest chodzenia na smyczy, ponieważ przez kilka miesięcy mieszkała w mieszkaniu przy ul. Zachodniej.

Bardzo grzecznie zachowuje się podczas jazdy samochodem.

 

 

 

Więcej zdjęć Duszki, na stronie: https://www.facebook.com/media/set/?set=a.760233563996371.1073742077.190678194285247&type=3

10:09, fundacjaazyl1 , szczęśliwe zakończenia
Link
Kaja - sunia w typie owczarka - ADOPTOWANA:)

AKTUALIZACJA 19.12

No i najlepsza wiadomość tygodnia: w nowym domku, na kanapie wyleguje się nasza Kajusia!

Państwo, którzy ją adoptowali stracili swoją poprzednią sunię i bardzo chcieli zaopiekować się Pieskiem, który tego najbardziej potrzebował.

Wzruszyła ich historia naszych trzech podopiecznych: Kory, Czesi i Kajusi.

Kora już ma swój domek, pozostał zatem wybór między Kają i Czesią.

Tym razem to Kaja miała szczęście, bo trafiła do wspaniałego domu i ciepłych Ludzi.

I choć zapewniali, ze Psiaki u nich na kanapie nie śpią, to jak przyjechaliśmy Kaja oczywiście wylegiwała się na kanapie.

Bardzo się cieszymy, że sunia jest już bezpieczna i szczęśliwa, bo przeszł w życiu bardzo wiele: trafiła do nas praktycznie zagłodzona a jej zachowanie wskazywało na to, że musiała też być bita.

A, oto historia Kaji:

Kaja jest już zaszczepiona, zaczipowana i wysterylizowana.

Przybiera też trochę na wadze, choć do ideału jeszcze jej sporo brakuje.

Najbardziej jednak czeka na nowy dom.

Jest bardzo fajnym Psem: posłuszna, spokojna, zrównoważona.

Idealny Pies dla każdego, kto lubi duże Psy, ale nie koniecznie Psy bardzo energiczne i aktywne.

Czy ktoś chciałby mieć Psa "wiernego, jak Pies"?

To Kaja będzie idealna.


Codziennie wystawiamy przed bramę miskę z jedzenie dla głodnych Zwierzaków.

I codziennie jej zawartość znika.

Czasem widzę Zwierzaka, który korzysta z naszego poczęstunku, a czasem nie.

Nie ma to znaczenie - najważniejsze, ze jakiś Zwierzak nie idzie spać głodny.

Czasem przychodzi tez Pies z okolicy, który ma dom, ale najwyraźniej nasza kuchnia lepiej mu smakuje.

Czarny, duży Psiak, który początkowo nieufnie uciekał, jak tylko mnie zobaczył.

Teraz już na mój widok wymachuje tak ogonem, że ledwo stoi na nogach!

Nazwałam go Kumpel, bo przecież jakoś musimy do siebie "gadać".

Wczoraj jednak pojawiła się Bida...

Nieśmiała, duża sunia w typie owczarka.

Jadła tak jakoś na smutno: metodycznie pochłaniała wszystko, co było w misce,jakby bała się, że nie zdąży wszystkiego zjeść i ktoś jej tę miskę zabierze.

Była tak głodna, że mimo strachu weszła na podwórko.Widać, że miała kiedyś dom, że nauczona jest chodzić na smyczy a nawet jeździć samochodem.

Ale, chyba też dawno nie jadła do syta, bo widać jej wszystkie żebra.

Jest miła, spokojna i łagodna.

Więcej zdjęć Kaji, na stronie: https://www.facebook.com/media/set/?set=a.760226457330415.1073742076.190678194285247&type=3

09:49, fundacjaazyl1 , szczęśliwe zakończenia
Link
Sonia - ma już swój nowy dom, ale potrzebuje pomocy - ADOPTOWANA:)

19.12.2014. AKTUALIZACJA

A właściwie najwspanialsza wiadomość przed Świętami :)

Właśnie dowiedzieliśmy się, że Sonia ma teraz nie tylko nowe imię, ale przede wszystkim kochający dom :)

A było tak: dzięki wspaniałej pani doktor, Ani Wojtczak z lecznicy w Tesco Sonia trafiła do domu tymczasowego i doktor skontaktowała nas z Panią, która zgodziła się wziąć Sonię tymczasowo do siebie, mimo iż wiedziała, że sunia jest chora i wymaga specjalnej opieki i troski.

Jak widać, na świecie wciąż są wspaniali Ludzie!

Chcąc jednak przekazać najnowsze informacje o Sonii, zadzwoniłam do Pani Joanny - jej opiekunki i teraz mam dla wszystkich zainteresowanych losem Sonii najlepszą wiadomość pod choinkę! 

Sonia już nie będzie głodna, samotna i nie będzie szukała domu.

Bo Sonia ma już swój własny DOM :)

Ma nie tylko dom, miłość i opiekę, ale w prezencie dostała również nowe imię  Soniusia to od dzisiaj NESKA.

Jesteśmy bardzo wdzięczni, że choroba suni nie zniechęciła jej Opiekunów <3

Bardzo jednak prosimy o pomoc w zakupie insuliny dla Neski i specjalistycznej karmy dla diabetyków!

Kochani, jeśli ktoś z Was chciałby pomóc w leczeniu NESKI (dawniej Sonii) może to zrobić na kilka sposobów:

1) wpłacić pieniądze na konto - 19 1940 1076 3048 9213 0000 0000 (z dopiskiem: dla Sonii),

2) kupić insulinę - Osoby zainteresowane tą formą pomocy skontaktujemy z Panią Joanna - Opiekunką Neski,

3) kupić karmę dla diabetyków - Osoby zainteresowane tą formą pomocy skontaktujemy z Panią Joanną - Opiekunką Neski.

A, oto historia Neski (SONII):


9.12 AKTUALIZACJA:

Sonia, samotna sunia z działek wróciła po sterylizacji na opuszczona działkę!!!

Niestety nasza sytuacja finansowa jest dramatyczna i nie możemy opłacić hotelu dla kolejnego Psa.

Mieliśmy nadzieję, że będzie mogła choć na trochę trafić do domu tymczasowego.

Okazało się jednak, że sunia będzie musiała wrócić na działkę, na której przez cały czas jest sama.

Sytuacja niestety jeszcze się pogorszyła, ponieważ po zrobionych badaniach krwi okazało się, że Sonia ma cukrzycę i wymaga podawania insuliny.

W obecnej sytuacji jest to niewykonalne.

Jesteśmy bezradni - chyba pierwszy raz w okresie naszej wieloletniej działalności.

Może ktoś dałby jej dom, choćby na chwilę?

Może jakiś wirtualny opiekun mógłby nam pomóc opłacić hotel dla Sonii?

Bardzo pilnie potrzebujemy też wsparcia na leczenie Sonii.

To wspaniały Pies, który naprawdę zasługuje na pomoc i szansę na odwrócenie jej smutnego losu.

Do tej pory jej życie było z reguły samotne, uraz łapy wskazuje najprawdopodobniej na ciężkie pobicie.

Szczeniaki, które do tej pory rodziła albo umierały, albo były "likwidowane".

A mimo to, Sonia nadal jest ufnym i oddanym Psem.

Brakuje jej tylko Człowieka, którego mogłaby kochać...


O Sonii dowiedzieliśmy się z maila od Pana Dariusza, który poprosił nas o pomoc w znalezieniu domu dla suczki: "Pilna pomoc dla Sonii! Może jest ktoś, kto by chciał przygarnąć sunię. Sunia ma ok 8 lat (jest średniej wielkości, można powiedzieć, że nawet nie średnia a mała) jest strasznie doświadczana przez los, wałęsa się po ogródkach działkowych, które są w sąsiedztwie mojej działki. Sunia ma przetrąconą łapkę, miała robione zdjęcia rtg, ale lekarz powiedział, że to jest stary uraz, prawdopodobnie od uderzenia kamieniem. Trochę kuśtyka, ale dzielnie biega za człowiekiem, jest bardzo grzeczna aktualnie jest coraz bardziej zimno, dlatego zorganizowałem jej budę. Jutro pojadę ją ocieplać, ale to za mało, ona potrzebuje ciepła człowieka, który ją szczerze pokocha. Jeżdżę na działkę jak się da często (przynajmniej teraz jak jest bardzo zimno) i zawożę jej ciepłe posiłki. Jak przyjdzie wiosna, jeśli sunia przeżyje, znów będzie miała małe i ktoś znów "załatwi" problem... Tej wiosny uratowaliśmy jej prawdopodobnie życie - leżała w krzakach na ulewnym deszczu z gorączką, była skrajnie odwodniona. Dobrze, że ją zawieźliśmy do weterynarza - jej pobyt w szpitalu psim trwał tydzień, lekarz postawił ja na nogi, ale teraz znów zmizerniała i jest tam sama w deszcz, śnieg i mróz a ona tak bardzo potrzebuje ciepła. Jeśli ktoś by chciał ją zabrać do domku, to musi być dobrze ogrodzony. Przy ogrodzeniu z siatki na pewno, na początku będzie kombinować (u mnie podkopywała się), ale z czasem, u dobrych ludzi, przyzwyczai się i na pewno odpłaci wielką miłością."

Więcej zdjęć Neski, na stroni: https://www.facebook.com/media/set/?set=a.898925243460535.1073742227.190678194285247&type=1

09:26, fundacjaazyl1 , szczęśliwe zakończenia
Link
środa, 17 grudnia 2014
Łatka - radosna i kochająca Dzieci -ADOPTOWANA:)

AKTUALIZACJA 17.12

Łatka i Jej śliczne kropki już w nowym, kochającym domku :)

 

A, OTO HISTORIA ŁATKI:

Łatka, to 6-cio miesięczna śliczna sunia.

Nie wiadomo od czego zacząć, bo jest po prostu przesympatyczna sunią...

Uwielbia Dzieci, w ich towarzystwie czuje się świetnie, przymila się, rozdaje buziaki, jest wtedy najbardziej uśmiechniętym psiakiem na świecie.

Łatka ładnie spaceruje na smyczy, boi się innych piesków ale do wszystkiego się przyzwyczai to przecież psie Dziecko.

Sunia lubi podróżować autem.

Łatka to fajny Psiak ot tak :)

Więcej zdjęć Łatki, na stronie:

https://www.facebook.com/media/set/?set=a.871508162868910.1073742202.190678194285247&type=1

15:36, fundacjaazyl1 , szczęśliwe zakończenia
Link
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 29