Witamy na blogu Fundacji Azyl. Prezentujemy kilkadziesiąt psów, naszych podopiecznych szukających nowych domów. Jeśli nie zauroczy Cię żaden z opisanych tu psiaków, zadzwoń do nas. Być może mamy przyjaciela idealnego dla Ciebie. kontakt: 783-705-010 LUB 669-705-010 LUB 691-663-963 Nasza strona internetowa: www.FundacjaAzyl.eu
niedziela, 21 grudnia 2014
Pchełka, teraz Mika - malutka sunia o wielkim sercu ADOPTOWANA:)

AKTUALIZACJA 20.12

Właśnie dowiedzieliśmy się, że Pchełka, która teraz ma na imię Mika, od jakiegoś czasu ma dom:)

To fantastyczna wiadomość, którą od razu postanowiliśmy się z Państwem podzielić!

Kolejny cudowny "prezent" na Święta 


A, oto historia Pchełki - teraz Miki:

Pchełka, to sunia, którą wyrzucono przez płot na jednej z działek.

Początkowo sądziliśmy, że suczka jest w zaawansowanej ciąży i na koszt naszej fundacji była w trybie pilnym sterylizowana.

I okazało się, że nieświadomie uratowaliśmy jej Życie.

Okazało się, że nie była to ciąża a bardzo zaawansowany stan zapalny narządu rodnego.

Gdybyśmy z zabiegiem choć trochę poczekali, to sunia najprawdopodobniej by nie przeżyła.

Teraz jest zdrowiutka, bardzo przyjazna i bardzo czeka na nowy dom.

Jest młoda, bardzo miła, łagodna.

Uwielbia głaskanie, ale raczej ją bito, niż głaskano....

Przebywa obecnie w domu tymczasowym, ale chcemy żeby jak najszybciej znalazł swojego Człowieka i bezpieczny dom.

 

 

 

Więcej zdjęć Pchełki, teraz Miki na stronie: https://www.facebook.com/media/set/?set=a.806209916065402.1073742105.190678194285247&type=3

11:10, fundacjaazyl1 , szczęśliwe zakończenia
Link
Moruś - wierny i przyjacielski - ADOPTOWANY:)

MORUŚ pojechał do nowego domku :)

 

A, oto historia Morusia:


Morusia znaleźliśmy na polnej drodze z dala od jakichkolwiek domów.

Czy ktoś go porzucił?

Pewnie tak, bo była bardzo chudziutki i najwyraźniej długo się błąkał.

Na nasz widok ucieszył się tak, jakbyśmy znali się od zawsze.

A jak otworzyliśmy bagażnik samochodu, żeby dać mu jedzenie, to natychmiast wskoczył nam do samochodu, gotów do podróży.

Nie było wyjścia - Moruś pojechał z nami.

Jest Pieskiem bardzo grzecznym i posłusznym.

Niezwykle przyjaznym.

I przyzwyczaja się od razu do nowych opiekunów.

Idealny Psiak dla starszych Osób i Rodziny z Dziećmi.

 

 

Więcej zdjęć Morusia, na stronie: https://www.facebook.com/media/set/?set=a.851278444891882.1073742168.190678194285247&type=3

10:51, fundacjaazyl1 , szczęśliwe zakończenia
Link
Muszka - która wciąż wierzy w ludzi - ADOPTOWANA:)

Państwo, którzy adoptowali od nas Duszkę, zadzwonili po dwóch dniach z informacją, że postanowili dać dom jeszcze jednej suczce.

Takiej, która wiele w życiu przeszła i miała małe szanse na adopcję.

Tą szczęściarą okazała się nasza Muszka :)


A. oto historia Muszki:

Po raz pierwszy dowiedzieliśmy się z maila, który przyszedł na nasza fundacyjną skrzynkę:


"Witam,Na parkingu strzeżonym w Łodzi, na Woronicza 5 koczuje od kilku dni maleńki piesek lub suczka. Piesek jest tak płochliwy, że nie byłam w stanie stwierdzić, czy to chłopiec, czy dziewczynka. Nie można do nie go podejść, boi się ludzi. Piesek jest wielkości ratlerka, ma krótką brązowo-czarną sierść, ogonek zawsze podkulony. Dzisiaj zaniosłam mu jedzenie, ale nie zjadł. Piesek kaszle, być może zaziębił się w czasie ostatnich zimnych nocy."


Oczywiście od razu pojechaliśmy na miejsce.

Okazało się jednak, że udzielenie pomocy tej suni nie będzie wcale takie proste: sunia była niesamowicie wystraszona i na każdy najmniejszy ruch reagowała paniczną ucieczką.

A my nie chcieliśmy jej spłoszyć, bo sunia trzymała się tego miejsca a okoliczni mieszkańcy dokarmiali ją.

Postanowiliśmy ją troszkę oswoić a następnie ustawiliśmy klatkę-łapkę.

I udało się!

Sunia zwabiona jedzeniem weszła do klatki, która zatrzasnęła się uniemożliwiając jej ucieczkę.

Teraz w domu tymczasowym oswaja się i czeka na nowy dom.

Okazało się, co prawda, ze sunia jest zaczipowana ale jej właściciele po jej ucieczce wzięli już kolejnego Psa i nie zamierzają jej odebrać.

Może to i lepiej?

 

Więcej zdjęć Muszki, na stronie: https://www.facebook.com/media/set/?set=a.815972985089095.1073742116.190678194285247&type=3

10:23, fundacjaazyl1 , szczęśliwe zakończenia
Link
Duszka - przyjaciółka Ludzi i Zwierząt - ADOPTOWANA:)

Niedawno do domu pojechała Duszka a zaraz za nią, do tego samego domu, pojechała Muszka:)

I jak tu się nie cieszyć :D 

Jakiś czas temu Duszka została adoptowana, ale tak się zestresowała nowym otoczeniem, że nie bardzo chciała chodzić na smyczy i po schodach, mimo iż u nas nie było z tym problemów.

Jej nowi właściciele też się trochę tym zestresowali i niestety Duszka wróciła do nas.

A dzisiaj niespodzianka! Państwo zadzwonili do nas z informacją, że niedługo jadą na działkę, na której spędzają dużą część roku i jeśli do tego czasu Duszka nie znajdzie domu, to spróbują dać drugą szansę naszej Duszce.

Nie będzie tam schodów, nie będzie musiała chodzić na smyczy, więc jest duża szansa, że bezstresowo przyzwyczai się do nowych właścicieli.

No i stało się - i Duszka i Muszka mają dom :)

A. oto historia Duszki:
Duszka jest cudownym, wesołym, aktywnym Psem.

Dobrze dogaduje się z innymi Zwierzakami, jest bardzo przyjazna dla Ludzi.

Nauczona jest chodzenia na smyczy, ponieważ przez kilka miesięcy mieszkała w mieszkaniu przy ul. Zachodniej.

Bardzo grzecznie zachowuje się podczas jazdy samochodem.

 

 

 

Więcej zdjęć Duszki, na stronie: https://www.facebook.com/media/set/?set=a.760233563996371.1073742077.190678194285247&type=3

10:09, fundacjaazyl1 , szczęśliwe zakończenia
Link
Kaja - sunia w typie owczarka - ADOPTOWANA:)

AKTUALIZACJA 19.12

No i najlepsza wiadomość tygodnia: w nowym domku, na kanapie wyleguje się nasza Kajusia!

Państwo, którzy ją adoptowali stracili swoją poprzednią sunię i bardzo chcieli zaopiekować się Pieskiem, który tego najbardziej potrzebował.

Wzruszyła ich historia naszych trzech podopiecznych: Kory, Czesi i Kajusi.

Kora już ma swój domek, pozostał zatem wybór między Kają i Czesią.

Tym razem to Kaja miała szczęście, bo trafiła do wspaniałego domu i ciepłych Ludzi.

I choć zapewniali, ze Psiaki u nich na kanapie nie śpią, to jak przyjechaliśmy Kaja oczywiście wylegiwała się na kanapie.

Bardzo się cieszymy, że sunia jest już bezpieczna i szczęśliwa, bo przeszł w życiu bardzo wiele: trafiła do nas praktycznie zagłodzona a jej zachowanie wskazywało na to, że musiała też być bita.

A, oto historia Kaji:

Kaja jest już zaszczepiona, zaczipowana i wysterylizowana.

Przybiera też trochę na wadze, choć do ideału jeszcze jej sporo brakuje.

Najbardziej jednak czeka na nowy dom.

Jest bardzo fajnym Psem: posłuszna, spokojna, zrównoważona.

Idealny Pies dla każdego, kto lubi duże Psy, ale nie koniecznie Psy bardzo energiczne i aktywne.

Czy ktoś chciałby mieć Psa "wiernego, jak Pies"?

To Kaja będzie idealna.


Codziennie wystawiamy przed bramę miskę z jedzenie dla głodnych Zwierzaków.

I codziennie jej zawartość znika.

Czasem widzę Zwierzaka, który korzysta z naszego poczęstunku, a czasem nie.

Nie ma to znaczenie - najważniejsze, ze jakiś Zwierzak nie idzie spać głodny.

Czasem przychodzi tez Pies z okolicy, który ma dom, ale najwyraźniej nasza kuchnia lepiej mu smakuje.

Czarny, duży Psiak, który początkowo nieufnie uciekał, jak tylko mnie zobaczył.

Teraz już na mój widok wymachuje tak ogonem, że ledwo stoi na nogach!

Nazwałam go Kumpel, bo przecież jakoś musimy do siebie "gadać".

Wczoraj jednak pojawiła się Bida...

Nieśmiała, duża sunia w typie owczarka.

Jadła tak jakoś na smutno: metodycznie pochłaniała wszystko, co było w misce,jakby bała się, że nie zdąży wszystkiego zjeść i ktoś jej tę miskę zabierze.

Była tak głodna, że mimo strachu weszła na podwórko.Widać, że miała kiedyś dom, że nauczona jest chodzić na smyczy a nawet jeździć samochodem.

Ale, chyba też dawno nie jadła do syta, bo widać jej wszystkie żebra.

Jest miła, spokojna i łagodna.

Więcej zdjęć Kaji, na stronie: https://www.facebook.com/media/set/?set=a.760226457330415.1073742076.190678194285247&type=3

09:49, fundacjaazyl1 , szczęśliwe zakończenia
Link
Sonia - ma już swój nowy dom, ale potrzebuje pomocy - ADOPTOWANA:)

19.12.2014. AKTUALIZACJA

A właściwie najwspanialsza wiadomość przed Świętami :)

Właśnie dowiedzieliśmy się, że Sonia ma teraz nie tylko nowe imię, ale przede wszystkim kochający dom :)

A było tak: dzięki wspaniałej pani doktor, Ani Wojtczak z lecznicy w Tesco Sonia trafiła do domu tymczasowego i doktor skontaktowała nas z Panią, która zgodziła się wziąć Sonię tymczasowo do siebie, mimo iż wiedziała, że sunia jest chora i wymaga specjalnej opieki i troski.

Jak widać, na świecie wciąż są wspaniali Ludzie!

Chcąc jednak przekazać najnowsze informacje o Sonii, zadzwoniłam do Pani Joanny - jej opiekunki i teraz mam dla wszystkich zainteresowanych losem Sonii najlepszą wiadomość pod choinkę! 

Sonia już nie będzie głodna, samotna i nie będzie szukała domu.

Bo Sonia ma już swój własny DOM :)

Ma nie tylko dom, miłość i opiekę, ale w prezencie dostała również nowe imię  Soniusia to od dzisiaj NESKA.

Jesteśmy bardzo wdzięczni, że choroba suni nie zniechęciła jej Opiekunów <3

Bardzo jednak prosimy o pomoc w zakupie insuliny dla Neski i specjalistycznej karmy dla diabetyków!

Kochani, jeśli ktoś z Was chciałby pomóc w leczeniu NESKI (dawniej Sonii) może to zrobić na kilka sposobów:

1) wpłacić pieniądze na konto - 19 1940 1076 3048 9213 0000 0000 (z dopiskiem: dla Sonii),

2) kupić insulinę - Osoby zainteresowane tą formą pomocy skontaktujemy z Panią Joanna - Opiekunką Neski,

3) kupić karmę dla diabetyków - Osoby zainteresowane tą formą pomocy skontaktujemy z Panią Joanną - Opiekunką Neski.

A, oto historia Neski (SONII):


9.12 AKTUALIZACJA:

Sonia, samotna sunia z działek wróciła po sterylizacji na opuszczona działkę!!!

Niestety nasza sytuacja finansowa jest dramatyczna i nie możemy opłacić hotelu dla kolejnego Psa.

Mieliśmy nadzieję, że będzie mogła choć na trochę trafić do domu tymczasowego.

Okazało się jednak, że sunia będzie musiała wrócić na działkę, na której przez cały czas jest sama.

Sytuacja niestety jeszcze się pogorszyła, ponieważ po zrobionych badaniach krwi okazało się, że Sonia ma cukrzycę i wymaga podawania insuliny.

W obecnej sytuacji jest to niewykonalne.

Jesteśmy bezradni - chyba pierwszy raz w okresie naszej wieloletniej działalności.

Może ktoś dałby jej dom, choćby na chwilę?

Może jakiś wirtualny opiekun mógłby nam pomóc opłacić hotel dla Sonii?

Bardzo pilnie potrzebujemy też wsparcia na leczenie Sonii.

To wspaniały Pies, który naprawdę zasługuje na pomoc i szansę na odwrócenie jej smutnego losu.

Do tej pory jej życie było z reguły samotne, uraz łapy wskazuje najprawdopodobniej na ciężkie pobicie.

Szczeniaki, które do tej pory rodziła albo umierały, albo były "likwidowane".

A mimo to, Sonia nadal jest ufnym i oddanym Psem.

Brakuje jej tylko Człowieka, którego mogłaby kochać...


O Sonii dowiedzieliśmy się z maila od Pana Dariusza, który poprosił nas o pomoc w znalezieniu domu dla suczki: "Pilna pomoc dla Sonii! Może jest ktoś, kto by chciał przygarnąć sunię. Sunia ma ok 8 lat (jest średniej wielkości, można powiedzieć, że nawet nie średnia a mała) jest strasznie doświadczana przez los, wałęsa się po ogródkach działkowych, które są w sąsiedztwie mojej działki. Sunia ma przetrąconą łapkę, miała robione zdjęcia rtg, ale lekarz powiedział, że to jest stary uraz, prawdopodobnie od uderzenia kamieniem. Trochę kuśtyka, ale dzielnie biega za człowiekiem, jest bardzo grzeczna aktualnie jest coraz bardziej zimno, dlatego zorganizowałem jej budę. Jutro pojadę ją ocieplać, ale to za mało, ona potrzebuje ciepła człowieka, który ją szczerze pokocha. Jeżdżę na działkę jak się da często (przynajmniej teraz jak jest bardzo zimno) i zawożę jej ciepłe posiłki. Jak przyjdzie wiosna, jeśli sunia przeżyje, znów będzie miała małe i ktoś znów "załatwi" problem... Tej wiosny uratowaliśmy jej prawdopodobnie życie - leżała w krzakach na ulewnym deszczu z gorączką, była skrajnie odwodniona. Dobrze, że ją zawieźliśmy do weterynarza - jej pobyt w szpitalu psim trwał tydzień, lekarz postawił ja na nogi, ale teraz znów zmizerniała i jest tam sama w deszcz, śnieg i mróz a ona tak bardzo potrzebuje ciepła. Jeśli ktoś by chciał ją zabrać do domku, to musi być dobrze ogrodzony. Przy ogrodzeniu z siatki na pewno, na początku będzie kombinować (u mnie podkopywała się), ale z czasem, u dobrych ludzi, przyzwyczai się i na pewno odpłaci wielką miłością."

Więcej zdjęć Neski, na stroni: https://www.facebook.com/media/set/?set=a.898925243460535.1073742227.190678194285247&type=1

09:26, fundacjaazyl1 , szczęśliwe zakończenia
Link
środa, 17 grudnia 2014
Łatka - radosna i kochająca Dzieci -ADOPTOWANA:)

AKTUALIZACJA 17.12

Łatka i Jej śliczne kropki już w nowym, kochającym domku :)

 

A, OTO HISTORIA ŁATKI:

Łatka, to 6-cio miesięczna śliczna sunia.

Nie wiadomo od czego zacząć, bo jest po prostu przesympatyczna sunią...

Uwielbia Dzieci, w ich towarzystwie czuje się świetnie, przymila się, rozdaje buziaki, jest wtedy najbardziej uśmiechniętym psiakiem na świecie.

Łatka ładnie spaceruje na smyczy, boi się innych piesków ale do wszystkiego się przyzwyczai to przecież psie Dziecko.

Sunia lubi podróżować autem.

Łatka to fajny Psiak ot tak :)

Więcej zdjęć Łatki, na stronie:

https://www.facebook.com/media/set/?set=a.871508162868910.1073742202.190678194285247&type=1

15:36, fundacjaazyl1 , szczęśliwe zakończenia
Link
Miziasta Daria - ADOPTOWANA:)

AKTUALIZACJA 17.12

Niedawno Daria pojechała do własnego domku :)

Już się zadomowiła i pokazała wszystkim domownikom jaki ma cudowny charakter i jaka jest urocza :)

 

A, oto historia Dari:

Ta śliczna biało-czarna suczka trafiła do nas dzięki Agnieszce.

To kolejny bezdomny Psiak, który miał szczęście spotkać ja na swojej drodze.

Suczka jest bardzo łagodna, nieduża i dobrze dogaduje się z innymi Zwierzakami.

Więcej zdjęć Dari, na stronie:

https://www.facebook.com/media/set/?set=a.877474878938905.1073742205.190678194285247&type=1

15:24, fundacjaazyl1 , Suki do adopcji
Link
Maleńka, puchata i pełna wdzięku Wiola - ADOPTOWANA:)

AKTUALIZACJA 17.12

Dwa dni temu nasza śliczna puchatka pojechała do nowego domku, a tam od razu wszyscy ją pokochali :)

 

A, oto historia Wioli:

Wiola, to maleńka suczka, która miała mieszkać w budzie i pilnować podwórka na jednej z polskich wsi, niedaleko nas...

Wiola waży 4 kg i ma ok. 5 miesięcy.

Jest bardzo urocza, uwielbia ciepło Człowieka.

Nie jest przyzwyczajona do obecności innych Zwierząt, zachowuje się w stosunku do nich jak... "pies z łańcucha".

Wiola jest zaszczepiona, odrobaczona, zaczipowana, wysterylizowana i grzecznie czeka na dom pełen miłości i miękkich poduch.

 

 

Więcej zdjęć Wioli, na stronie:

https://www.facebook.com/media/set/?set=a.895910333762026.1073742223.190678194285247&type=1

15:12, fundacjaazyl1 , szczęśliwe zakończenia
Link
Kolusia - ADOPTOWANA:)

Aktualizacja 17.12:

Kolusia zostaje w domu tymczasowym :)

 

A, oto historia Kolusi:

Kolusia to młodziutka sunia, która pilnie szuka domu.

Została adoptowana ze schroniska ale niestety okazało się, że starsi Państwo, którzy ją adoptowali nie spodziewali się, że będzie ona tak żywiołowym i wesołym Psem.

I mimo, iż pokochali ją z całego serca, uznali, że lepiej jej będzie w domu z ogródkiem lub u młodszych Osób.

Sunia jest w typie owczarka collie, jest jednak trochę mniejsza od typowego owczarka.

Jest niezwykle pogodnym Pieskiem i do tego bardzo łagodnym.

Dlatego świetnie będzie się nadawała do domu z Dziećmi.

 

Więcej zdjęć Kolusi, na stronie:

https://www.facebook.com/media/set/?set=a.877935115559548.1073742206.190678194285247&type=1

15:01, fundacjaazyl1 , szczęśliwe zakończenia
Link
Łagodna i przyjazna Tinka - ADOPTOWANA:)

Aktualizacja 17.12

I stało się :) Nasza łagodna przylepka Tinka ma swój wymarzony dom :)

Tinka na nowy dom czekała aż rok!

Na szczęście w tym przypadku cierpliwość Tinki i nasza została nagrodzona.

Dziewczynka trafiła do domu, gdzie poprzedni Psiak mieszkał aż 19 lat.

Teraz Tinka ma dom z ogródkiem i dwójkę wspaniałych, ciepłych i troskliwych Opiekunów :)

 

A, oto historia Tinki:

Tinka, to Psiak, który trafił do nas ponieważ jego właścicielka, Osoba samotna, wyjeżdżała na stałe za granicę.

Szukała dla niej schronienia, aby suczka nie musiała wracać do schroniska, z którego została adoptowana.

Sunia jest po sterylizacji i wszystkich szczepieniach.

Jest Psiakiem średniej wielkości, który dobrze dogaduje się z innymi Zwierzakami.

Uwielbia kontakt z Dziećmi i jest dla nich bardzo łagodna:)

 

 

Więcej zdjęć Tinki, na stronie:

https://www.facebook.com/media/set/?set=a.854086021277791.1073742178.190678194285247&type=1

 

14:45, fundacjaazyl1 , szczęśliwe zakończenia
Link
poniedziałek, 08 grudnia 2014
Do adopcji: Bąbluś - pogodny psiak w typie labradora :)

Bąbluś jest młodziutkim Pieskiem w typie labradora.

Będzie jednak mniejszy, niż typowy Piesek tej rasy.

Jest pogodnym, przyjacielskim Psiakiem, który uwielbia zabawy i przytulanie.

Będzie wspaniałym towarzyszem zabaw dla dzieci lub aktywnej rodziny.

Sprawdzi się też w rodzinie, która szuka Psiaka do niedużego mieszkania, ponieważ w domu zachowuje się bardzo grzecznie.

Osoby zainteresowane adopcją prosimy o kontakt: 669-705-010 lub 783-705-010

Więcej zdjęć Bąblusia, na stronie:

https://www.facebook.com/media/set/?set=a.899879756698417.1073742228.190678194285247&type=1

13:31, fundacjaazyl1 , Psy do adopcji
Link
piątek, 28 listopada 2014
Do adopcji: Gacuś - młodziutki, 5-cio miesięczny:)

Gacuś to szczeniaczek, który miał naprawdę dużo szczęścia...

Piesek ma ok. 5 miesięcy, błąkał się bez celu środkiem jezdni, wyglądał jak Piesek mający dość życia i chcący popełnić samobójstwo... 

Gacuś chyba nigdy nie miał kontaktu z Człowiekiem, a jak już miał to relacje ze strony Człowieka były bardzo złe...

Jest coraz lepiej, da karmić się z ręki, interesuje się Człowiekiem, bo od teraz widzi w nim samo dobro...

Gacuś potrzebuje najlepszego domku na świecie, ciepłego, kochającego, to pomoże pieskowi otworzyć się na dobre a zapowiada się na super przyjaciela to zadań specjalnych :-)

Te zadania to buziaczki, uśmiech na pyszczku i ciągła gotowość do spacerków i umizgiwania się do nowych opiekunów.

Zapraszamy do osobistego poznania Gacusia i odwiedzin u chłopaczka :)

Osoby zainteresowane adopcją prosimy o kontakt z Fundacją Azyl: 669-705-010, 783-705-010

Więcej zdjęć Gacusia, na stronie:

https://www.facebook.com/media/set/?set=a.896005093752550.1073742225.190678194285247&type=1

19:12, fundacjaazyl1 , Psy do adopcji
Link
Do adopcji: Oluś, który bardzo marzy o nowym domku!

Oluś to Psiak, który najprawdopodobniej został potrącony przez samochód: utyka na łapę a na grzbiecie widać ślad po wyrwanej sierści.

Jest bardzo grzecznym i spokojnym Psiakiem średniej wielkości.

Osoby zainteresowane adopcją prosimy o kontakt: 669-705-010 lub 783-705-010

 

Więcej zdjęć Olusia, na stronie:

https://www.facebook.com/media/set/?set=a.895917327094660.1073742224.190678194285247&type=1

18:58, fundacjaazyl1 , Psy do adopcji
Link
Do adopcji: Wiola - maleńka, puchata i pełna wdzięku :)

Wiola, to maleńka suczka, która miała mieszkać w budzie i pilnować podwórka na jednej z polskich wsi, niedaleko nas...

Wiola waży 4 kg i ma ok. 5 miesięcy.

Jest bardzo urocza, uwielbia ciepło Człowieka.

Nie jest przyzwyczajona do obecności innych Zwierząt, zachowuje się w stosunku do nich jak... "pies z łańcucha".

Wiola jest zaszczepiona, odrobaczona, zaczipowana, wysterylizowana i grzecznie czeka na dom pełen miłości i miekkich poduch ;-)

Zapraszamy do poznania i odwiedzin tej uroczej dziewczynki :)

Osoby zainteresowane adopcją prosimy o kontakt: 669-705-010 lub 783-705-010

Więcej zdjęć Wioli, na stronie:

https://www.facebook.com/media/set/?set=a.895910333762026.1073742223.190678194285247&type=1

15:36, fundacjaazyl1 , Suki do adopcji
Link
Do adopcji: Lorka - wspaniała sunia szukająca kochającego domu!

Lorka to około roczna sunia.

Jest bardzo posłuszna, grzeczna i lubi się bawić, jak każdy młody Pies.

Biegała samotnie po ruchliwej jezdni...

Nie mogła uwierzyć, że to właśnie ją wołam, przybiegła i wtuliła się jak wystraszone psie Dziecko.

Lorka teraz jest bezpieczna, zaczipowana, zaszczepiona, odrobaczona, wysterylizowana i czeka na zabranie do odpowiedzialnego i ciepłego domku. Zachęcamy do poznania i odwiedzin tej niezwykle sympatycznej suni.

Osoby zainteresowane adopcją prosimy o kontakt z Fundacji Azyl: 669-705-010 lub 783-705-010

Więcej zdjęć Lorki, na stronie:

https://www.facebook.com/media/set/?set=a.895906897095703.1073742222.190678194285247&type=1

15:25, fundacjaazyl1 , Suki do adopcji
Link
Do adopcji: Wicia - mała, delikatna suczka!

Wicia od niedawna jest naszą podopieczną.

A, oto jej historia:


"12 listopada pracowałam w Opocznie.

Jestem przedstawicielem, który każdego dnia jest w pracy w innym mieście.

Zauważyłam tego dnia, biedną, chudziutką, wystraszoną sunię w samym centrum miasta.

Tłumaczyłam sobie sama, że pewnie jest czyjaś i tylko sobie spaceruje.

Pojechałam do pracy, ale dziwny traf chciał, że co jakiś czas przejeżdżałam obok ronda, na którym była sunia.

Kiedy skończyłam swoje zawodowe zajęcia, zostało mi jeszcze trochę czasu, który postanowiłam poświecić suni i dowiedzieć się czegoś więcej na temat jej życia.

Długo nie musiałam czekać, bo zauważyłam Panią, za którą wędrowały psiaki i czekały na jedzonko.

Opisała mi każdego psiaka z osobna, gdzie mieszkają, czyje są i aż bałam się zapytać o sunię, która trzymała się na uboczu.

Otóż sunia pojawiała się od tygodnia, może parę dni dłużej, jest nieufna, wycofana.

Pani Basia dokarmiała ją i bardzo martwiła się jej losem, postanowiłam działać.

A co tam, Ania z fundacji Azyl, jak zobaczy to maleństwo na pewno nie odmówi pomocy, tylko jak ją złapać?

Po wielu próbach udało się w końcu.

W jednej ręce trzymałam jedzenie a drugą chwyciłam ją za kark i mimo pisku, szarpania nie puściłam.

Sunia się zsiusiała ze strachu, ale pomyślałam, że boi się już ostatni raz, teraz będzie tylko lepiej.

Posadziłam ją na tylnym siedzeniu mojego auta, na ciepłym kocyku a że była tak bardzo wystraszona, nie przywiązałam jej, grzecznie się położyła i powierzyła mi swoje psie życie...

Jechałyśmy, byłam bardzo szczęśliwa, że się udało, Pani Basia też nie kryła radości.

Cóż, piękny koniec dnia, uratowane psie życie.

Ujechałyśmy ok. 10 km i nagle na drodze, mrożąca krew w żyłach akcja, mały szczeniaczek na środku ruchliwej jezdni i nadjeżdżający tir, pisk dzieci na przystanku, pomyślałam, to koniec, ale dzięki kierowcy tira, który zaczął hamować, szczeniak zdążył zbiec na pobocze, ale auta nadjeżdżały wciąż a mały psiak wpadł w histerię, nie myśląc długo podjechałam blisko psiaka i uchyliłam drzwi i... w jednej chwili poczułam uderzenie w plecy i sunia, którą wiozłam, która mi zaufała, uciekła...

Zdążyłam jeszcze złapać szczeniaka, posadzić w aucie, odjechać z jezdni na pobocze i pobiegłam za sunią.

Biegła jak w szale lęku, nawet się nie obejrzała, szukałam jej przez trzy godziny, pomagał mi Pan z rowerem.

Sunia pojawiała się gdzieś na polu i znikała w wysokich trawach.

Zrobiło się ciemno, nieważne już jaka ja się czułam, ważne, że zgubiłam psa, który mi zaufał, któremu miałam pomóc...

Wróciłam ze szczeniakiem, okazało się, że jest wycofany i nie zna człowieka.

Może inaczej, zna człowieka ale z nie najlepszej strony.

Do miejsca gdzie uciekł a sunia miałam 100 km, pojechałam tam z dwiema koleżankami, miałyśmy ogłoszenia, rozwiesiłyśmy je, gdzie tylko było można, pytałyśmy ludzi, objechałyśmy cały ten teren, ale ani śladu po suni.

Wróciłyśmy, wieczorem zadzwonił do mnie Pan, który pomagał mi złapać sunię i powiedział, że widział ją przy lesie, zaniósł jej jedzenie i picie, jakaś nadzieja.

Ale na drugi, trzeci i czwarty dzień suni już nie widział.

Pani Basia z Opoczna, jeździła w miejce gdzie zaginęła sunia, wołała, szukała, chodziła po polach ale ani śladu, nikt jej nie widział.

17 listopada zadzwoniła Pani z pobliskiej miejscowości i powiedziała, że od trzech dni na jej posesji jest sunia.

Zapytała czy jeśli okaże się, że to jednak nie ta sunia, to też ją zabiorę?

Zgodziłam się i poprosiłam o przesłanie zdjęcia.

Okazało się, że to moja mała sunia, moją bieda.

Teraz sunia jest codziennie karmiona, Pani ma dużo cierpliwości i praktycznie już ją oswoiła, nie może jeszcze wziąć jej na ręce, ale głaszcze ją po pyszczku a sunia liże jej dłoń.

Nie można podać Sedalinu, bo posesja nie jest ogrodzona, sunia ma zrobione ciepłe legowisko a ja czekam na telefon, że się udało i mam po nią przyjechać.

Właśnie moje pisanie przerwał telefon, sunia wchodzi na schody do domu, bawi się z pieskiem Państwa.

Za dzień lub dwa, przywiozę ją do hotelu, wysterylizuję, zaszczepię i znajdę wspaniały domek, a to wszystko dzięki mojej ukochanej i jedyne, pomagającej naprawdę, fundacji Azyl z Łodzi."


Wicia jest już pod naszą opieką.

Wciąż jest nieśmiała, ale powoli się otwiera i zaczyna ufać Człowiekowi.

Jest bardzo delikatna i spokojna.

Powoli zaczynamy szukać dla Wici najlepszego domu pod słońcem.

Osoby zainteresowane adopcją prosimy o kontakt: 669-705-010 lub 783-705-010

Więcej zdjęć Wici, na stronie:

https://www.facebook.com/media/set/?set=a.895878187098574.1073742220.190678194285247&type=1

10:39, fundacjaazyl1 , Suki do adopcji
Link
poniedziałek, 24 listopada 2014
Kora - wspaniały przytulas - ADOPTOWANA:)

W sobotę do nowego domu pojechała Kora :)Siedziała już u nas ponad 6 miesięcy.Państwo, którzy ja u nas wypatrzyli szukali pieska dla babcie, po śmierci poprzedniego psiaka, który z nią mieszkał. Początkowo mieliśmy trochę obaw, bo Kora to pies z charakterem.Na dodatek w domu są jeszcze koty, więc musieliśmy sprawdzić, jaki będzie do nich jej stosunek.Agnieszka zawiozła ją do nowego domu i przy okazji zrobiła tzw. wizytę przedadopcyjną. Miejsce okazało się wspaniałe, jednak początki nie były zbyt optymistyczne. Okazało się, że Korę strasznie denerwowała kula, z którą chodzi starsza pani i natychmiast pogoniła koty. I byliśmy prawie pewni, że Kora jednak do nas wróci. Okazało się jednak, że osoby które adoptowały Korę, to najwspanialsi ludzie na świecie. Wzięli urlop i siedzieli razem z babcią, żeby Kora miała czas się przyzwyczaić. I okazało się, że z każdym dniem jest lepiej: Kora przyzwyczaiła się do babci i już nie boi się kuli. O dziwo, przestała też gonić koty. Wygląda na to, że będzie dobrze. A my cieszymy się niezmiernie, bo lepiej nie mogła trafić.


A, oto historia Kory:

Kora, to kolejne "znalezisko" pani Agnieszki.Biegała po okolicy, jednak nikt jej nie znał.Wygląda na to, że albo się zgubiła, albo ją ktoś specjalnie wywiózł.Sunia przebywa w hoteliku i pilnie szukamy dla niej domu.Już raz pojechała do domu, który w pierwszej chwili wydawał się dobry.Okazało się, że Ludzie byli niezrównoważeni psychicznie i chyba tylko cud spowodował, że udała się nam ja odebrać.Jest to dla nas kolejna nauczka, że trzeba bardzo starannie sprawdzać nowe domy.Choć akurat w przypadku Kory wydaje się, że zrobiliśmy wszystko, co można było.Najpierw Ludzie przyjechali obejrzeć Korę, później my pojechaliśmy sprawdzić nowy dom, a na koniec jeszcze raz pojechaliśmy na miejsce zawożąc Korę. Na szczęście Kora już jest bezpieczna i bardzo czeka na dom.Jest wspaniałym, kontaktowym Psiakiem, który bardzo lgnie do Człowieka.Pięknie też jeździ samochodem.Sunia jest zaszczepiona, zaczipowana, wysterylizowana.

 

Więcej zdjęć Kory, na stronie:

https://www.facebook.com/media/set/?set=a.829765550376505.1073742137.190678194285247&type=1

11:43, fundacjaazyl1 , szczęśliwe zakończenia
Link
Olga - sunia spod Drzewicy już w swoim domku - ADOPTOWANA:)

Olgunia - biała jak śnieg dziewczynka pojechała już do swojego domku :)

 

A, oto historia Olgi:

Olga ma ok 8 miesięcy, popiskuje przy głaskaniu, bo pewnie była bita, jest bardzo chuda i zaniedbana.

Jest bardzo miłą suczką i bardzo potrzebuje troskliwej opieki.

 

 

Więcej zdjęc Olgi, na stronie:

https://www.facebook.com/media/set/?set=a.882869591732767.1073742210.190678194285247&type=1

11:37, fundacjaazyl1 , szczęśliwe zakończenia
Link
Do adopcji: Jagoda - bardzo miła suczka :)

AKTUALIZACJA 28.11

Szukaliśmy, szukaliśmy i nic...

Niestety, mimo ogłoszeń nikt nie przyjechał po Jagodę, dlatego teraz szukamy dla tej uroczej suczeńki kochającego domu.

 

Dwa dni temu odebraliśmy telefon od Pana, który szukał pomocy dla znalezionej suczki.

Okazało się, że sunia przyszła do domu za jednym z Dzieci.

Niestety nie może tam zostać, ponieważ dwójka Dzieci ma bardzo silne uczulenie na Psią sierść.

Bardzo cieszy nas, że Rodzice postanowili pokazać Dzieciom właściwą postawę społeczną i pomóc ulokować Psiaka w miejscu, gdzie znajdzie opiekę.

Niestety czasem zdarza się, że jeśli Dzieci przyprowadzą do domu znalezionego Psa, Rodzice każą go "wyprowadzić".

Nie buduje to właściwej postawy społecznej.

Tym razem, na szczęście, było inaczej.

Ponieważ naszym zdaniem imię to ważna rzecz a nie chcieliśmy, żeby sunia była bezimienna, postanowiliśmy, że ta urocza piękność będzie miała na imię Jagoda.

Aktualnie szukamy opiekunów dziewczynki, bo sunia jest bardzo przyjazna, zadbana i lubi Dzieci.

Podejrzewamy, że ktoś jej szuka, dlatego prosimy o kontakt Osoby, które rozpoznają suczkę lub znają jej opiekunów: 669-705-010 lub 783-705-010

Jeśli w ciągu dwóch tygodni nikt się nie zgłosi Jagoda będzie szukać nowego domu!

Więcej zdjęć Jagody, na stronie:

https://www.facebook.com/media/set/?set=a.891728344180225.1073742217.190678194285247&type=1

11:27, fundacjaazyl1 , szczęśliwe zakończenia
Link
Do ewentualnej adopcji: Felek!

Felek (tak nazwaliśmy tymczasowo tego pięknego Psa) został znaleziony 19 listopada w okolicach Parzęczew/Ozorków przez naszą wolontariuszkę Agnieszkę.

Piesek jest młody, zadbany, w wieku ok. roku.

Bardzo tęskni za swoim domkiem! Prosimy o kontakt wszystkie Osoby, które rozpoznają Psiaka lub znają jego opiekuna.

Jeśli w ciągu dwóch tygodni nikt się po niego nie zgłosi, Felek będzie szukał nowego opiekuna.

Kontakt z Fundacją: 669-705-010 lub 783-705-010

 

Więcej zdjęć Felka, na stronie:

https://www.facebook.com/media/set/?set=a.891642740855452.1073742216.190678194285247&type=1

11:09, fundacjaazyl1 , szczęśliwe zakończenia
Link
Amos - młodzieniec z działek - ADOPTOWANY:)

Kilka dni temu ten, niezwykłej urody, brunecik pojechał do nowego domu :)

I to jakiego.

Ogrodzony ogromny teren i koleżanka do rozrabiania.

Niedawno umarł drugi Piesek, który mieszkała w tym domu, a który był już staruszkiem.

Sunia, która będzie od teraz towarzyszyć Amosowi została znaleziona w lesie, w którym się oszczeniła.

Nowi Opiekunowie Amosa nie mogli zostawić takiego nieszczęścia i przygarnęli całą gromadkę.

Szczeniaczki udało się wydać w dobre ręce a sunia została.

Teoretycznie pieski miałyby pilnować terenu.

W rzeczywistości oba poprzednie Psiaki najchętniej w zimie spały przy piecu.

Czego i Amosowi życzymy!

 

A, oto historia Amosa:

Takie to trafiają się nam niespodzianki!

Chłopak z działek to Amos, przepiękny Psiak w typie border collie.

Został znaleziony na działkach i początkowo wydawało się, że trudno będzie się z nim zaprzyjaźnić: był wystraszony i nieufny. Niechętnie i z obawą podchodził do pani, która go dokarmiała .
Jednak każdego dnia widać było, że nabiera coraz więcej śmiałości i coraz bardziej chciałby zaufać Człowiekowi.
Jednak prawdziwa niespodzianka czekała nas po tym, jak trafił pod naszą opiekę: jakby ktoś go odczarował! Okazało się, że jest wesołym, otwartym i kontaktowym Psiakiem, który uwielbia przytulanie i kontakt z Człowiekiem.

Więcej zdjęć Amosa, na stronie:

https://www.facebook.com/media/set/?set=a.851297151556678.1073742170.190678194285247&type=1

11:02, fundacjaazyl1 , szczęśliwe zakończenia
Link
Uroczy Ciapek - ADOPTOWANY:)

Niedawno dostaliśmy od Pani Magdy informację, że CIAPEK znalazł dom :)

A, oto historia Ciapka:


O Ciapku dowiedzieliśmy się z maila od Pani Magdy:

"Witam,proszę o pomoc. W sobotę 16.08.2014 znalazłam pieska, stał na przystanku na ul. Wyszyńskiego na Retkini, nie miał obroży, padał deszcz, a onkręcił się obwąchując chodnik przy przystanku i nie odchodził,podchodził do każdego przechodnia, łasił się, machał ogonkiem.Był chudziutki w pasie, zabrałam go na klatkę schodową i dałamjeść. Nie mogę zabrać go do domu bo mam 3 psy i kilka kotów i jużsię po prostu nie da. Umieściłam go u starszej sąsiadki która tylko leży, miał zostać do poniedziałku (do dziś) i nie wiem co robić dalej. Rozwiesiłam ogłoszenia, zrobiłam ogłoszenia w internecie,sprawdziłam u weterynarza - piesek nie ma czipa, proszę o pomoc w znalezieniu domu dla pieska.'

Wczoraj otrzymaliśmy od Pani Magdy kolejną wiadomość na temat Ciapka:

" Witam,znaleziony piesek CIAPEK nie mógł zostać dłużej w domu tymczasowym u sąsiadki, miał trafić do schroniska, ale cudem w ostatniej chwili znalazła się pani która adoptowała go, ale u niej tez nie będzie mógł zostać na zawsze ponieważ okazało się że Ciapek kocha koty, liże je, ale jedna kotka tej pani atakuje psa, trwa to już tydzień, pani zabiera Ciapka do pracy bo boi się zostawić go z tą agresywna kotką, która rzuca się na psa i atakuje mu oczy, w sumie to szukamy Ciapkowi nadal domu. Pies kocha ludzi dorosłych, kocha dzieci, kocha psy i koty. Ciapek jest dość energicznym psem, bardzo ciągnie na smyczy, ŁADNIE CHODZI NA KANTARKU, spuszczony ze smyczy jest idealny, słucha każdego słowa, reaguje na zawołanie. Na smyczy warczy na psy, bez smyczy to aniołek. W mieszkaniu Ciapek zachowuje się wspaniale, no chyba że ktoś nie lubi jak pies wskakuje do łózka. I jeszcze nie lubi być sam - piszczy. Przesyłam nowe zdjęcia pieska."

 

Więcej zdjęć Ciapka, na stronie:

https://www.facebook.com/media/set/?set=a.844616732224720.1073742158.190678194285247&type=1

10:39, fundacjaazyl1 , szczęśliwe zakończenia
Link
czwartek, 13 listopada 2014
Lunieczka - ADOPTOWANA:)

Nasza śliczna malutka Lunieczka też pojechała już do nowego domu.

Do domu najlepszego na świecie!

Jej nowi opiekunowie z wielką rozwagą planowali przybycie do domu nowego mieszkańca.

Z uwagą też przyjmowali wszystkie informacje o potrzebach takiego maluszka.

Lunieczka będzie w nowym domu miała do zabawy "swojego małego człowieka" - córeczkę opiekunów.

Bardzo rozważną dziewczynkę, za którą od pierwszej chwili wędrowała krok w krok.

A, oto historia Lunieczki:

Lunieczka, to kolejny psiak, który występuje u nas "gościnnie" i któremu pomagamy znaleźć dom.

Będzie niewielką sunieczką, więc nadaje się nawet do bardzo malutkiego mieszkanka.

Jest bardzo radosna i kontaktowa, więc szybko zaaklimatyzuje się w nowym domu.

Więcej zdjęć Lunieczki, na stronie:

https://www.facebook.com/media/set/?set=a.873301682689558.1073742204.190678194285247&type=3

11:25, fundacjaazyl1 , szczęśliwe zakończenia
Link
Tutka - ADOPTOWANA:)

AKTUALIZACJA 10.11

Tutka, ma już dom:)

 

Historia Tutki:

Jest bardzo sympatyczna, przemiła i z pewnością da nowym opiekunom dużo radości.

Ta śliczna sunia została dziś porzucona.

Mamy dosłownie kilka dni na znalezienie jej domu. Pan, który ja przygarnął nie będzie mógł jej dłużej zatrzymać.

Więcej zdjęć Tutki, na stronie:

https://www.facebook.com/media/set/?set=a.883590588327334.1073742214.190678194285247&type=1

11:17, fundacjaazyl1 , szczęśliwe zakończenia
Link
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 28