Witamy na blogu Fundacji Azyl. Prezentujemy kilkadziesiąt psów, naszych podopiecznych szukających nowych domów. Jeśli nie zauroczy Cię żaden z opisanych tu psiaków, zadzwoń do nas. Być może mamy przyjaciela idealnego dla Ciebie. kontakt: 783-705-010 LUB 669-705-010 LUB 691-663-963 Nasza strona internetowa: www.FundacjaAzyl.eu
wtorek, 22 lipca 2014
Do adopcji: Lisek - maluszek o wielkim sercu!

Kolejny Lisek do adopcji.

Ale jak nazwać takie cudo?

Piesio jest malutki, grzeczniutki i absolutnie niekłopotliwy.

Został odrobaczony, zaszczepiony ale niestety czeka go jeszcze najprawdopodobniej operacja łapki, która musiała być wcześniej złamana.

Jednak już teraz szukamy mu domu, bo nie najlepiej znosi tak dużą grupę Psiaków.

To zdecydowanie Psiak, który potrzebuje ciszy i spokoju.


Tel. w sprawie adopcji Liska: 669-70-50-10, 783-70-50-10 lub 691-663-963

Więcej zdjęć Liska, na stronie:

https://www.facebook.com/media/set/?set=a.824707227549004.1073742127.190678194285247&type=1

11:49, fundacjaazyl1 , Psy do adopcji
Link
niedziela, 20 lipca 2014
Interwencja: Bardzo pilnie potrzebujemy bud dla Piesków!

Kolejna interwencja, która nam wydaje się tragiczna a na wsi najwyraźniej stanowi normę.

Sytuacja podobna do tej z Tomaszkiem.

Agnieszka,jadąc samochodem zobaczyła suczkę, za która goniło stado Psów.

Oczywiście pojechała za nią i okazało się, że na posesji, na która wbiegła są jeszcze dwa inne Psy.

A sunia oczywiście z cieczką!

Jeden z Psiaków w warunkach widocznych na zdjęciu spędził całą zimę!

Plastikowa beczka, to jego jedyne schronienie przy żarze lejącym się z nieba i trzaskającym mrozie.

Niewiarygodne!

Na dokładkę buda ustawiona jest przy słupie, więc psiak okręca dookoła słupa łańcuch, do którego jest przyczepiony i praktycznie nie może zrobić kroku.

Na miejsce została wezwana policja, jednak panowie z patrolu nie widzieli najwyraźniej niczego niewłaściwego w sytuacji Zwierząt i upewniwszy się, że Agnieszce nic nie grozi, spokojnie odjechali.

Został zawiadomiony wójt, który zapewnił nas, że podejmie w tej sprawie działania.

Jutro Zwierzaki zostaną przez nas zabrane do lekarza, który oceni ich stan zdrowia.

Po wizycie podejmiemy decyzje odnośnie dalszych działań.

Niestety dowiedzieliśmy się, ze konkubent właścicielki jest osoba nadużywającą alkoholu i kiedy się napije niestety potrafi i szarpnąć Psiaka i uderzyć.

Będziemy jeszcze sprawdzać sytuację, żeby ocenić, czy potrzebna jest pomoc, czy też raczej Zwierzaki należy odebrać.Przede wszystkim należy jednak zadbać o warunki bytowe Zwierzaków i koniecznie zamienić tę nieszczęsną beczkę na porządną budę.

Gdyby ktoś zechciał dołożyć przysłowiową złotówkę, bylibyśmy bardzo wdzięczni.

Więcej zdjęć z interwencji, na stronie: https://www.facebook.com/media/set/?set=a.823168484369545.1073742126.190678194285247&type=3

17:47, fundacjaazyl1 , Aktualności
Link
piątek, 18 lipca 2014
Do adopcji: Szczeniaki po przejściach z wielką wolą życia!

Pamiętacie sunię ze szczeniakami, której zdjęcia przesłała nam p. Agnieszka?

Sunia na łańcuchu a w koło pełno szczeniaków!

Pani Agnieszka zawiozła Psiakom jedzenie i przymierzaliśmy się do zakupu kojca, żeby sunia nie musiała siedzieć na łańcuchu.

W miedzy czasie dotarła do nas wiadomość, że druga suczka przebywająca na tej samej posesji nagle umarła.

Z nieznanych przyczyn.

Wyglądała na zdrową, była w nie najgorszej kondycji.

Postanowiliśmy jednak pomóc przynajmniej tej suni ze szczeniakami.

I nagle kolejny cios: nie żyje mama szczeniaków!!!

To chyba już nie przypadek.

Podejrzewamy, że może ktoś otruł Psiaki.

Szczeniaki zatem nie mogły tam zostać, tym bardziej że zostały zupełnie same a miały dopiero 4 tygodnie.

Nie mówiąc już o tym, że posesja jest przy samym lesie a dzikie Zwierzęta mogą bez trudu podchodzić do budy w której zostały osamotnione szczeniaki.

Nie było więc wyjścia i trzeba było je zabrać.

O tym, że właściciele wezmą je do domu, nie było nawet, co marzyć!

Osoby zainteresowane adopcją szczeniaków, prosimy o kontakt z fundacją Azyl: 669-70-50-10, 783-70-50-10 lub 691-663-963

Więcej zdjęć szczeniaków, na stronie: https://www.facebook.com/media/set/?set=a.821243887895338.1073742123.190678194285247&type=3

17:20, fundacjaazyl1 , Psy do adopcji
Link
poniedziałek, 14 lipca 2014
Do adopcji: Sonia o pięknych oczach :)

Do tej pory Sonia, która mieszkała ze swoją opiekunką.

Jednak Pani jest starszą Osobą i ma poważne kłopoty zdrowotne i sama wymaga opieki.

W przyszłym tygodniu Pani wyjeżdża wraz z córką na stałe za granicę a przepisy w nowym miejscu są nieubłagane - całkowity zakaz trzymania Zwierząt! Właśnie dlatego szukamy dla Sonieczki nowego domu. 
Sunia ma 6,5 rok, jest w typie teriera.

Sonia jest wysterylizowana, zaczipowana, posiada wszystkie szczepienia, książeczką zdrowia i paszport.

Nie może jeść tlustego jedzenia i kaszy.

Przyzwyczajona jest do sluchej karmy i gotowanego jedzenia.

Sonia jest bardzo posłuszna, rozumie m.in.''nie wolno'', nie jest hałaśliwa.

To bardzo spokojna i dobrze ułożona suczka.

Boi się gwałtownych ruchów i krzyku.

Uwielbia zabawę w rzucanie patyków i piłeczek a także spacery i pieszczoty.


Osoby zainteresowane adopcją prosimy o kontakt: 664 605 387 z Panią Beatą lub bezpośrednio z naszą Fundacją: 783-705-010, 669-70-50-10, 691-799-579.

Więcej zdjęć Soni, na stronie:

https://www.facebook.com/media/set/?set=a.820662714620122.1073742122.190678194285247&type=3

10:33, fundacjaazyl1 , Suki do adopcji
Link
sobota, 05 lipca 2014
Uroczy Filutek - ADOPTOWANY:)

AKTUALIZACJA 4.7

Filutek został adoptowany przez Państwa, którzy adoptowali od nas wcześniej Hesię.

Odszedł ich Piesek staruszek - towarzysz Hesi i postanowili adoptować Filutka:)

A, oto historia Filutka:

Filutek został uratowany od śmierci praktycznie w ostatniej chwili.

Ktoś najwyraźniej pozbył się tego cudownego psiaka a maluch pozostawiony bez opieki kręcił się bezradnie po jezdni, po której pędziły samochody.
Tylko dlatego, że jedna z przechodzących osób w ostatniej chwili wyskoczyła na ulicę, udało jej się uratować malucha.
Filutek jest cudny, zdrowy, zaszczepiony a jedyne czego mu teraz brakuje, to kochający dom.

Więcej zdjęć Filutka, na stronie: https://www.facebook.com/media/set/?set=a.812043948815332.1073742107.190678194285247&type=1

11:51, fundacjaazyl1 , szczęśliwe zakończenia
Link
LUNA - suczka o złotym sercu znalazła dom - ADOPTOWANA:)

AKTUALIZACJA 4.7:

Ponieważ zadzwonił pan zainteresowany Luną skontaktowaliśmy się z panią, która adoptowała od nas Lunę, a która zgłosiła, że nie może ona u niej zostać i prosiła o pomoc w znalezieniu nowego domu.

Okazało się, że Luna mieszka teraz u babci tej pani i całkiem nieźle się u niej zadomowiła:)

 

A, oto historia Luny:

Luna, to sunia, która była od nas adoptowana.

Niestety urosła większa, niż państwo się spodziewali, a mają bardzo małe mieszkanie i poprosili nas o znalezienie jej nowego domu.

Do tego czasu będzie przebywała u nich.

Luna, będzie się czuła idealnie w domu z ogródkiem.

To fajna, aktywna Psinka, wesoła, towarzyska, nieagresywna.

Więcej zdjęć Luny, na stronie: https://www.facebook.com/media/set/?set=a.779909082028819.1073742088.190678194285247&type=1

11:02, fundacjaazyl1 , szczęśliwe zakończenia
Link
wtorek, 01 lipca 2014
OGŁOSZENIE GRZECZNOŚCIOWE: Do adopcji GURUŚ - ufność i szczęście!

Oto wiadomość, którą otrzymaliśmy, na fundacyjnego facebool-a od Pani Doroty Korotko:

 

"Guruś, bo tak, po konsultacji z Panią, która nas o nim poinformowała, nazwaliśmy Pieska przyplątał się do Pani Doroty Korotko.

Guruś jest bardzo wychudzony, sama skóra i kości, zapchlony oraz ma mnóstwo kleszczy.

Z tego co nam wiadomo został porzucony i błąka się po okolicy w poszukiwaniu jedzenia.

Jest sporym Psiakiem, jego obecny stan i wygląd dodaje mu lat, ale wydaje mi się, że jest stosunkowo młody… ma bardzo fajny charakter, jest ufny i garnie się do Człowieka.

Dziś został nakarmiony, jutro Pani Dorota zajmie się kleszczami i postara się też załatwić preparat na pchły i kleszcze.

Guruś, przebywa teraz w Pawłowie Dolnym, woj. łódzkie i będzie tam do niedzieli i do tego czasu Pies będzie pod opieką Pani Doroty i Jej Rodziny…

Co później, tego nie wiemy… pewnie będzie prowadził żywot taki jak do tej pory i chudł coraz bardziej.

Jeśli ktoś z Was jest w stanie pomóc/jest zainteresowany losem Psiaka (rodzice, ciocie, wujkowie, teściowie, kuzyni, kuzynki etc.) dajcie znać/udostępniajcie, bo ten Pies zasługuje na ludzkie serce.

Dziś Guruś został odpchlony, odrobaczony oraz dostał antybiotyk o przedłużonym działaniu.

Jutro Pani Dorota wyjeżdża z powrotem do Wrocławia i nie wiem co z Psem zrobić, łódzki Toz odmówił pomocy.


Tel. w sprawie adopcji Gurusia: 600249293"

Więcej zdjęć Gurusia, na stronie: https://www.facebook.com/media/set/?set=a.813280018691725.1073742111.190678194285247&type=3

10:47, fundacjaazyl1 , Psy do adopcji
Link
niedziela, 29 czerwca 2014
Do adopcji: uroczy - Filutek:)

Filutek został uratowany od śmierci praktycznie w ostatniej chwili.

Ktoś najwyraźniej pozbył się tego cudownego Psiaka, a maluch pozostawiony bez opieki kręcił się bezradnie po jezdni, po której pędziły samochody.
Tylko dlatego, że jedna z przechodzących Osób w ostatniej chwili wyskoczyła na ulicę, udało jej się uratować malucha.
Filutek jest cudny, zdrowy, zaszczepiony a jedyne czego mu teraz brakuje, to kochający dom.


Osoby zainteresowane adopcją prosimy o kontakt: 783-705-010, 691-663-963 lub 691-799-579

Więcej zdjęć Filutka, na stronie: https://www.facebook.com/media/set/?set=a.812043948815332.1073742107.190678194285247&type=3

17:50, fundacjaazyl1 , Psy do adopcji
Link
środa, 25 czerwca 2014
Kolorowy - niezwykły Psiak - ADOPTOWANY:)

AKTUALIZACJA 23.6

Kolorowy pojechał do domu, gdzie jest już jeden Psiak.

Mamy więc nadzieję, że zastąpi on mu dawnych kumpli, z którymi ganiał po podwórku.

A, oto historia Kolorowego:

Kolorowy, to kolejny z porzuconych Psów, które kiedyś miały wydawałoby się normalny dom...

Jednak jego właściciele postanowili wyjechać za granicę i nie było dla niego miejsca w ich dalszym życiu.

Podobno oddali go komuś innemu.

Podobno...

Tylko, że Psiak wylądował na ulicy.

Przestraszony, zdezorientowany, zagubiony.

Szczęśliwie ktoś zainteresował się jego losem.

Teraz Psiak czeka na nowy dom, taki prawdziwy i już na zawsze..

Więcej zdjęć Kolorowego, na stronie: https://www.facebook.com/media/set/?set=a.805067819512945.1073742104.190678194285247&type=1

11:36, fundacjaazyl1 , szczęśliwe zakończenia
Link
Biedzia, która robi śmieszne minki - ADOPTOWANA:)

AKTUALIZACJA 23.6

Biedzia pojechała do domu, w którym Państwo niedawno stracili swoja suczkę i choć postanowili już nie brać kolejnego Pieska, okazało się, że dom bez Psa jest pusty i smutny.

Długo rozważali decyzje o adopcji Biedzi ale w końcu decyzja zapadła i w czwartek.

Biedzia pojechała do swojego nowego domku.

Troszkę obawialiśmy się, jak będzie się zachowywać w nowym miejscu, bo bardzo się do nas już przywiązała.

Ale okazało się, że z ciekawością rozglądała się po nowym miejscu i zwiedzała swój nowy dom.

Z tego co wiemy, Biedzia czuje się coraz lepiej w nowym miejscu:)

Wszyscy bardzo ją polubili:)

Macha przyjaźnie ogonem i "pcha" się do domu:)

Nasza Biedzia nabrała troszkę ciałka :)

Jest coraz piękniejsza i czeka na dom :)

Biedzia...zobaczyłam ją jak biegła ulicą: środkiem, pod prąd, nie zwracając uwagi na samochody.

Biegała w strugach padającego deszczu a jej długie, szczupłe łapki plątały się, jak u zupełnie małego szczeniaka.

Ulica była jednokierunkowa i nie miałam jak zawrócić, musiałam więc objechać pół okolicy, żeby spróbować ją złapać.

Miałam tylko nadzieję,że nie zniknie w międzyczasie w którejś z bram.

I zobaczyłam ją:biegła tuż obok rozpędzonego autobusu!

Na szczęście na mój widok skręciła w jedno z podwórek i pędem wbiegła na ostatnie piętro kamienicy.

Tam, nie mając gdzie dalej uciekać zaczęła mnie obszekiwać.

Okazało się, że są jednak dobrzy ludzie i w "negocjacjach" z sunią wspomogła mnie kiełbaską jedna z mieszkanek kamienicy.

Okazało się, że psina była tak wygłodzone, że widząc jedzenie zapomniała o szczekaniu, strachu i całym świecie.

Na dół schodziła już patrząc mi w oczy i przytulając się do nóg.

Okazało się, że jest przeraźliwie zagłodzona.

Nawet to co w pierwszej chwili zobaczyłam nie oddawało jej rzeczywistego stanu.

Nastroszona sierść ukrywała fakt, że wygląda, jak chodzący szkielecik.

Teraz nadrabia i najchętniej pewnie zjadłaby słonia.

Musimy jej jednak dawkować jedzenie, gdyż nakarmienie jej teraz do syta mogłoby jej tylko zaszkodzić.

Wsuwa więc małe porcje kilka razy dziennie i z dnia na dzień czuje się pewniej i bezpieczniej.

Więcej zdjęć Biedzi, na stronie: https://www.facebook.com/media/set/?set=a.662530697099992.1073741941.190678194285247&type=1

10:36, fundacjaazyl1 , szczęśliwe zakończenia
Link
CEZARY - zrównoważony i spokojny - ADOPTOWANY:)

AKTUALIZACJA 23.6


Mega wiadomość - do domu pojechał Cezarek, który był u nas od szczeniaka kilka lat.

I jakoś tak zawsze te adopcje go omijał.

A to był za duży, a to za mały, a to za mało agresywny itd.

A teraz wypatrzyła go Pani, która właśnie jemu postanowiła dać dom.

Był jeden warunek: żeby zaakceptował Koty.

I okazało się, że Cezarek absolutnie nie reaguje na Koty.

Owszem, ogląda je z zainteresowaniem ale zupełnie bez agresji.

Okazało się, że jest też bardzo grzeczny w domu.

Taki psi ideał a tak długo czekał na dom.


A, oto historia Cezarego:

To Psiak, który został znaleziony jako szczeniak.

Cudem uniknął śmierci, kiedy prawie spod pędzącego samochodu został uratowany przez Osobę, która nie przeszła obojętnie.

Wydawało się, że Cezary jest urodzonym szczęściarzem i szybko znajdzie odpowiedni dom i swoich Ludzi.

Niestety mimo ogłoszeń i starań, dobra passa tego Psiaka się skończyła i Cezarek jest u nas do dziś. 

Cały czas mamy nadzieję, że na tego wspaniałego, spokojnego Psa czeka gdzieś jego wymarzony i wytęskniony dom.

Cezary jest bardzo zrównoważony, akceptuje inne Psy, jest niehałaśliwy i zupełnie pozbawiony agresji.

Po prostu zabrakło mu w życiu trochę więcej szczęścia...

Więcej zdjęć Cezarego, na stronie: https://www.facebook.com/media/set/?set=a.598675336818862.1073741857.190678194285247&type=1

10:17, fundacjaazyl1 , szczęśliwe zakończenia
Link
sobota, 21 czerwca 2014
Odeszła na zawsze - Dianka :(

Odeszła Dianka...

Jeden z najwspanialszych i najwierniejszych Psów jakie spotkałam w swoim Życiu.

Gdybym kiedykolwiek mogła mieć tylko jednego Psa, wybrałabym właśnie Dianę - spokojną, zrównoważoną, delikatną, umiejącą nawiązać głęboki, przyjacielski kontakt z Człowiekiem.

Tak bardzo mi przykro, że przez te wszystkie lata nie znalazł się nikt, kto doceniłby jaka jest wspaniała.

Mam nadzieję, że nasz dom uważała za swój własny.

Kochaliśmy ją bardzo.

Żegnaj Dianko, wspaniała Przyjaciółko!

 

A, oto historia Dianki:

Niedawno odkryliśmy naszą Diankę na nowo.

Duża, szaro-bura suczka siedziała sobie cichutko jak mysz pod miotłą, i czekała na wirtualnego opiekuna...

aż tu nagle Dianka pokazała nam swoje nowe, zaskakujące oblicze!

Wiedzieliśmy, że sunia jest chodzącym ideałem: reaguje na każdy gest, rozumie wszystko bez słów.

Jest delikatna i nienachalna.

Ale, jak dzisiaj zaczęła się bawić i śmigała jak szczeniak.... jednym słowem "nówka nieśmigana"!

Dianka to dama w statecznym wieku ale zachowuje się, jak młodziak więc jeśli ktoś zdecyduje się na adopcje zyska nie tylko Psa idealnego, świetnego kumpla ale i święty spokój, że po przyjściu do domu nie zastanie zdemolowanego domu, a sąsiedzi nie będą robić awantur, że Pies np. wyje cały dzień.

Nasza "nowa" Dianka to los wygrany na loterii!

Więcej zdjęć Dianki, na stronie:

https://www.facebook.com/media/set/?set=a.334277253258673.86656.190678194285247&type=1

16:18, fundacjaazyl1 , Aktualności
Link
środa, 18 czerwca 2014
Do adopcji: PCHEŁKA - malutka sunia o wielkim sercu!

Pchełka, to sunia, którą wyrzucono przez płot na jednej z działek.

Jest młoda, bardzo miła, łagodna.

Uwielbia głaskanie, ale raczej ją bito, niż głaskano.... 


Osoby zainteresowane adopcją Pchełki, prosimy o kontakt z Fundacją Azyl: 669-70-50-10, 783-70-50-10 lub 691-663-963

Więcej zdjęć Pchełki, na stronie:

https://www.facebook.com/media/set/?set=a.806209916065402.1073742105.190678194285247&type=1

10:26, fundacjaazyl1 , Suki do adopcji
Link
poniedziałek, 16 czerwca 2014
Do adopcji: Kolorowy - niezwykły psiak :)

Kolorowy, to kolejny z porzuconych Psów, które kiedyś miały wydawałoby się normalny dom...

Jednak Jego właściciele postanowili wyjechać za granicę i nie było dla Niego miejsca w ich dalszym Życiu.

Podobno oddali go komuś innemu.

Podobno...

Tylko, że Psiak wylądował na ulicy.

Przestraszony, zdezorientowany, zagubiony.

Szczęśliwie ktoś zainteresował się jego losem.

Teraz Psiak czeka na nowy dom, taki prawdziwy i już na zawsze.

 

Osoby zainteresowane adopcją prosimy o kontakt: 783-705-010, 669-70-50-10, 691-663-963 lub 691-799-579

Więcej zdjęć Kolorowego, na stronie:

https://www.facebook.com/media/set/?set=a.805067819512945.1073742104.190678194285247&type=3

10:25, fundacjaazyl1 , Psy do adopcji
Link
niedziela, 08 czerwca 2014
Do adopcji: słodka kotka Lukrecja:)

Lukrecja, to urocza Koteczka, która obecnie mieszka u jednej z naszych wolontariuszek.

Została wzięta podczas akcji ratowania i "uzdrawiania" kotów na ul. Strzelców Kaniowskich.

Lukrecja - to czarno-biała, piękna młoda (ok. 1,5 roku) Kotka, która miała kiedyś dom.

Z jednej strony musiała być pieszczona, a z drugiej czymś przypalana (tak stwierdziła Pani weterynarz), bo ma bliznę na grzbiecie.

A jednak kocha ludzi; lgnie do kobiet.

Wskakuje na kolanka, domaga się pieszczot, a do ręki aż podskakuje.

Była goniona, szczuta Psami, a jednak został taki przymilaskiem.

Kiedy nasza wolontariuszka zobaczyła ją po raz pierwszy, uderzała łapkami w okno szwalni, żeby ją ktoś wpuścił do środka!

Nie przepada za innymi Kotami, próbuje je przeganiać, ale nie ma w niej agresji typowej dla Kotów dziko żyjących.

Psy toleruje, ale z daleka.

Człowieka - KOCHA!

Potrzebuje domu z którego nikt jej nigdy nie wyrzuci!!!

Lukrecja jest zaczipowana, wysterylizowana i zaszczepiona.

 

Osoby zainteresowane adopcją prosimy o kontakt: 783-705-010, 691-799-579, 669-705-010 lub bezpośrednio do wolontariuszki, u której mieszka Lukrecja: 660 73 64 24

Więcej zdjęć Lukrecji, na stronie: https://www.facebook.com/media/set/?set=a.799102753442785.1073742102.190678194285247&type=3

12:43, fundacjaazyl1 , koty
Link
wtorek, 03 czerwca 2014
Kolejni nietypowi podopieczni, którzy do nas trafili!

Jak to zwykle wiosną bywa, trafiają do nas mali, skrzydlaci podopieczni.

Wymagają oni często karmienia, ponieważ nie są jeszcze samodzielni i bez naszej pomocy nie mogliby przetrwać.

Dobrze, że możemy liczyć na pomoc doświadczonych w odchowywaniu pisklaków takich osób, jak pani Ewa, bo nie jest to zadanie łatwe.

Więcej zdjęć, na stronie:

https://www.facebook.com/media/set/?set=a.797199473633113.1073742098.190678194285247&type=3

17:09, fundacjaazyl1 , Aktualności
Link
środa, 28 maja 2014
Do adopcji: Malwinka - króliczka, uwielbiająca przytulanie!

Czasem trafiają się nam nietypowi podopieczni - tym razem Króliczka Malwinka.

Najprawdopodobniej znudziła się poprzednim właścicielom, którzy chyba uznali, że świetnie sobie poradzi na wolności.

Przecież jest lato i mnóstwo "króliczego" jedzenia dookoła!

Porzucona Malwinka siedziała jednak przerażona w jednym miejscu i chyba bała się ruszyć z miejsca.

Szczęśliwie też nic jej nie przejechało.

Jest króliczkiem wyjątkowym.

Bardzo potrzebuje kontaktu z Człowiekiem, potrafi się przytulać i liże po rękach, jak Pies.

Trafiła do domu tymczasowego a my szukamy dla niej najlepszego domu pod słońcem.

Po cichutku mamy też nadzieję, że może zostanie u swoich tymczasowych właścicieli.

Mają już oni jednego Króliczka, ale bardzo pokochali Malwinkę.


Osoby zainteresowane adopcją Malwinki, prosimy o kontakt z Fundacją Azyl: 669-70-50-10, 783-70-50-10 lub 691-663-963

Więcej zdjęć Malwinki, na stronie:

https://www.facebook.com/media/set/?set=a.792486907437703.1073742096.190678194285247&type=3

19:40, fundacjaazyl1 , Aktualności
Link
poniedziałek, 26 maja 2014
Pysia - młodziutka i bardzo energiczna - ADOPTOWANA:)

AKTUALIZACJA 25.5:

I kolejna szczęściara, którą puściliśmy w świat!

Mała Pysia jest już w nowym domu:)

Daleko nie musiała maszerować, bo adoptowali ją sąsiedzi mieszkający na tej samej ulicy.

Mieli wcześniej już dwa Psy, które były bardzo zadbane i zawsze wyprowadzane na smyczy dlatego jesteśmy przekonani, że mała Pysia będzie szczęśliwa i bezpieczna:)

A, oto historia Pysi:

Pysia jest niedużą, młodziutką, wesołą i aktywną sunieczką.

Będzie się wspaniale odnajdywała w kontakcie z Dzieckiem.

Została nam wrzucona przez płot.

Została odrobaczona i zaszczepiona.

Za kilka miesięcy będzie wysterylizowana na koszt fundacji.

Więcej zdjęć Pysi, na stronie:

https://www.facebook.com/media/set/?set=a.779921665360894.1073742089.190678194285247&type=1

10:26, fundacjaazyl1 , szczęśliwe zakończenia
Link
niedziela, 18 maja 2014
Odszedł na zawsze: Iruś - wspaniały przyjaciel!

AKTUALIZACJA 17.5

Ostatnio były same dobre wieści: dotyczące wielu adopcji i niesamowitego, wręcz niewiarygodnego zdrowienia Tomusia.

Dziś niestety wiadomość smutna.

Odszedł Iruś, jeden z naszych najukochańszych Psów.

Iruś: dobry, delikatny, kochający.

A przy tym zupełnie niekłopotliwy, nieabsorbujący.

Iruś lgnący do Człowieka, przytulający się, jak żaden inny Pies.

Dlaczego przez tyle czasu nie znalazł domu?

Zupełnie nie rozumiemy...

Nie martwiliśmy się tym, bo wydawało się, że Iruś ma jeszcze czas, że jeszcze mu się uda i los uśmiechnie się do niego, bo któregoś dnia zjawi się właśnie ten Człowiek, ten który doceni jego wszystkie zalety, który pokocha go tak, jak my.

Jak na to zasługuje.

Niestety, czasem nie dostajemy od losy tego, na co zasługujemy.

Iruś nie doczekał się własnego domu.

I odszedł tak, jak żył: cichutko, niepostrzeżenie, nie robiąc nikomu kłopotu.

Podejrzewamy, że jego serduszko odmówiło posłuszeństwa.

A my, jak na ironię, znaleźliśmy właśnie ogłoszenie, które robiliśmy na jedną z imprez plenerowych, na których promowaliśmy nasze Psiaki do adopcji:

"Ruś bardzo czeka na nowy dom".

Niestety nie doczekał...

Mamy jednak nadzieję, że nasz dom uważał właśnie za ten swój, jedyny.

A, oto historia Irusia:

Iruś to Psiak średniej wielkości.

Trafił do nas w zimie, prosto z ulicy, po której biegł zamarznięty prawie na sopel. 

Faktycznie jego sierść pozamarzała i zwisały z niej piękne sopelki.

Ponieważ Iruś albo nie umiał wówczas chodzić na smyczy, albo wymyślił sobie, że fajniej będzie, jeśli go do samochodu zaniosę, droga ta trwała w nieskończoność a mnie oczka wychodziły z orbit: troszkę go niosłam, potem troszkę wlokłam, potem troszkę ciągnęłam.....

Cóż początki z reguły bywają trudne.

 

Więcej zdjęć Irusia, na stronie:

https://www.facebook.com/media/set/?set=a.618860454800350.1073741883.190678194285247&type=1

19:01, fundacjaazyl1 , Aktualności
Link
NASZE INTERWENCJE: Wtorek walczy o życie!

O Wtorku po raz pierwszy dowiedzieliśmy się od Pani która napisała do nas na FB:

"Dzień dobry.

Nie wiem, czy Państwo się tym zajmujecie, ale nie wiedziałam, gdzie napisać.

W drodze na zajęcia, za akademikiem nr 3 i 4 na Politechnice Łódzkiej, zobaczyłam młodego kota, szaro-burego, któremu coś się stało w bok, miał widoczną ranę na prawym boku.

Jak zaczęłam podchodzić do niego to uciekał, był przestraszony i nie chciałam żeby się jeszcze bardziej zmęczył, więc pozwoliłam mu spokojnie odejść.

Również słyszałam miauczenie w boksach ustawionych za basenem (przy tych samych akademikach).

Nie wiem, czy powinnam z czymś takim pisać do Państwa, ale jako pierwsi przyszliście mi na myśl."
Oczywiście od razu zdecydowaliśmy, że musimy kociakowi pomóc.

Pojechała po niego nasza wolontariuszka Kinga.

Do dzisiaj nie wiemy jakim cudem Kindze udało się złapać Wtorka i zawieźć go do lecznicy.

Kot jest w bardzo złym stanie, więc pierwszą myślą była eutanazja, ale kociak ma w sobie taką wolę życia, że nie byliśmy w stanie podjąć takiej decyzji, nie dając mu nawet szansy na walkę.

WTOREK to młodziutki 7-8 miesięczny kociak.

Niestety zdjęcia nie są najlepszej jakości, ponieważ w szpitalnym kojcu jest kiepskie oświetlenie.

Jednego, czego te zdjęcia nie oddają to zapachu martwicy i nie do końca pokazują przerwane powłoki brzuszne. Wtorek przebywa w klinice, więc ma całodobową opiekę.

Mamy nadzieję, że wspólnie wygramy tę walkę - Wtorek i my.

Jeśli ktoś z Państwa, chciałby nam pomóc w ratowaniu Wtorka i wesprzeć nawet drobną kwotą, prosimy o dokonywanie wpłat na nasze konto do zbiórek publicznych:

60 1940 1076 3048 9213 0015 0000 z dopiskiem "NA LECZENIE WTORKA"

Więcej zdjęć Wtorka, na stronie:

https://www.facebook.com/FundacjaAzylLodz?ref=hl

10:03, fundacjaazyl1 , Aktualności
Link
piątek, 09 maja 2014
Falcia - nieagresywna, uwielbiająca zabawę - ADOPTOWANA :)

Falcia została adoptowana:)

To bardzo dobra wiadomość, którą mogliśmy się z Państwem podzielić, szybciej, niż sami się tego spodziewaliśmy.

Oby było, jak najwięcej, tak szybkich i dobrych adopcji!

 

A, oto historia Falci:

Falcia została znaleziona, jak biegła wzdłuż trasy, po której w obie strony pędziły samochody.
Najprawdopodobniej została wyrzucona z samochodu.
W chwili znalezienia miała silną biegunkę, podejrzewamy więc, że musiała się długo błąkać i najprawdopodobniej jadła jedynie to, co znalazła.
Teraz jest już zupełnie zdrowa i jak widać na zdjęciach, wysterylizowana.
Jest bardzo pogodna, rozbawiona i zawsze skora do zabawy.
Jest też zupełnie nieagresywna w stosunku do Ludzi i uległa wobec innych Zwierząt.

Więcej zdjęć Falci, na stronie:

https://www.facebook.com/media/set/?set=a.780359378650456.1073742090.190678194285247&type=3

10:50, fundacjaazyl1 , szczęśliwe zakończenia
Link
poniedziałek, 05 maja 2014
Do adopcji: Bipiś - mały, wielki szczęściarz!

Czy jest ktoś, komu nie poprawi humoru uśmiech naszego Bipisia?

Bipiś został znaleziony na stacji benzynowej BP.

Koczował tam od kilku tygodni.

Podobno zjawił się któregoś dnia, nie wiadomo skąd.

Przyszedł, wszedł na stację i został.

Chudziutki, zmarznięty, przestraszony.

Szczęśliwie nikt go stamtąd nie wygonił.

Pozwolono mu schronić się w cieple, dawano jeść i szukano jego właściciela.

Niestety nikt się po niego nie zgłosił, najprawdopodobniej więc został celowo wyrzucony.

Zobaczyliśmy go leżącego w wejściu na stację, kompletnie nie reagującego na przechodzących ludzi i ruch wokół niego.

Niestety stacja ta położona jest tuż przy bardzo ruchliwej, wielopasmowej trasie, zatem w każdej chwili groziła mu śmierć pod kołami pędzących samochodów.

Nie mieliśmy zatem wyboru - Bipiś pojechał z nami.

Bez problemu dał sobie założyć smycz i podreptał z nami, jakby był nasz od zawsze.

Samodzielnie wskoczył do samochodu i natychmiast po tym, jak wygodnie ułożył się na siedzeniu, uspokojony zasnął.

Był zatem w normalnym domu, chodził na spacery, jeździł samochodem.

Dlaczego zatem został w ten sposób wyrzucony?

Tego chyba nigdy nie zrozumiemy.

Bipiś jest młodziutkim, pogodnym, wesołym psiakiem, nieagresywnym, dobrze czującym się w grupie innych Psiaków.


Osoby zainteresowane adopcją Bipisia, prosimy o kontakt z Fundacją Azyl: 669-70-50-10, 783-70-50-10 lub 691-663-963

Więcej zdjęć Bipisia, na stronie:

https://www.facebook.com/media/set/?set=a.780532298633164.1073742091.190678194285247&type=3

18:24, fundacjaazyl1 , Psy do adopcji
Link
Do adopcji: Falcia - nieagresywna, uwielbiająca zabawę!

Falcia została znaleziona, jak biegła wzdłuż trasy, po której w obie strony pędziły samochody.

Najprawdopodobniej została wyrzucona z samochodu.

W chwili znalezienia miała silną biegunkę, podejrzewamy więc, że musiała się długo błąkać i najprawdopodobniej jadła jedynie to, co znalazła.

Teraz jest już zupełnie zdrowa i jak widać na zdjęciach, wysterylizowana.

Jest bardzo pogodna, rozbawiona i zawsze skora do zabawy.

Jest też zupełnie nieagresywna w stosunku do Ludzi i uległa wobec innych Zwierząt.


Osoby zainteresowane adopcją Falci, prosimy o kontakt z Fundacją Azyl: 669-70-50-10, 783-70-50-10, lub 691-663-963

Więcej zdjęć Falci, na stronie:

https://www.facebook.com/media/set/?set=a.780359378650456.1073742090.190678194285247&type=3

18:14, fundacjaazyl1 , szczęśliwe zakończenia
Link
Szarotka, która uwielbia turlać się w trawie - ADOPTOWANA:)

Dziś do nowego domu pojechała Szarotka, zwana też Myszką!

Takie adopcje lubimy najbardziej - Szarotka pojechała do domu, w którym przez poprzednie 10 lat też był sunia z naszej fundacji: Żabka.

Ponieważ Żabka niestety odeszła, jej opiekunowie zadzwonili do nas z pytaniem, czy nie mamy dla nich pieska, który pozwoliłby im łatwiej pogodzić się ze stratą poprzedniego przyjaciela.

Szarotka to wymarzony psiak: jest pogodna, oddana a na dodatek czujna :).


Szarotka to wspaniały, wesoły i pogodny psiaczek.

Najbardziej lubi się turlać po trawie :)

Jest czyściutka, nie brudzi w domu, potrafi nawet zaszczekać, jak pojawia się ktoś obcy :)

Dla swoich nowych opiekunów będzie cudownym psiakiem.

W tym czasie, kiedy sunia jest u nas zmieniła się już nie do poznania :)


A oto historia Szarotki:

Opisana przez Panią, która sunię uratowała:" Ciasny łańcuch, znak człowieka ale jakiego?...

Ruchliwe skrzyżowanie ulic Pomorskiej z Janosika, wszyscy pędzą,gdzieś się spieszą!

Na środku biega mała sunia, zagubiona, przerażona, na szyi ma ciasny łańcuch, jego koniec wije się za nią po ziemi...

Nikt jej nie widzi, czasem ktoś zatrąbi, "hej psie zmykaj stąd!

"Tego dnia nie udało mi się złapać tej suni, uciekła między domy jednorodzinne, była zbyt przerażona i nieufna, gdzieś, ktoś zrobił jej straszną krzywdę, jej cały świat runął w gruzach, tylko jeszcze znak człowieka, ten ciasny łańcuch...

Jeździłam tam wielokrotnie, gdyż nie mogłam zapomnieć tego przerażenia w jej oczach, tej pustki która mimo zgiełku dnia codziennego, pozostawiała ją samej sobie :(

Minął tydzień, łudziłam się, ze może komuś udało się jej pomóc, może nie jest sama, na pewno nie jest sama, ktoś pewnie jej pomógł, na pewno, przecież tyle ludzi ją widziało...

Po tygodniu od tego zdarzenia, jestem na ulicy Łagiewnickiej, znów zgiełk przed Świętami, wszyscy gdzieś się spieszą, zakupy, porządki.

Siedzę w aucie, obserwuję otoczenie, mam wysiadać, nie, to niemożliwe, to mi się wydaje, przecieram oczy - to ona, ta sunia z łańcuchem, już w jej oczach maluje się obojętność, jak w całym jej otoczeniu, zmęczona, zrezygnowana, biegnę, wołam a ona ucieka!

Wysiadłam z auta w pośpiechu, nie wzięłam telefonu, portfela.

Wzięłam tylko smycz, biegnę za nią pomalutku, żeby nie stracić jej z oczu, żeby jej nie spłoszyć, proszę ludzi o kęs jedzenia, tłumaczę, że pies błąka się od tygodnia, to cud, że jest cały, że nic się nie stało!

Tylko jedna Pani z pieskiem, szybko wraca do domu i przynosi mi psie chrupki, życzy spokojnych świat i znika.

Siedzimy, ona i ja na trawniku, poznajemy się na nowo, chociaż mam wrażenie, że ona mnie kojarzy z tego tłumu ludzi jaki zdążyła spotkać przez tydzień tułaczki, ale ja znam ją lepiej, ja ją pamiętam jak tydzień temu biegała po ruchliwej ulicy, sama w tym okrutnym łańcuchu, teraz mogę się mu przyjrzeć, jest bardzo ciasny, założony tak, żeby pies nie mógł go nigdy zdjąć, wygląda, że taki łańcuch można kupić, bo zrobiony profesjonalnie...

Siedzimy, zbliżam się z jedzonkiem, pies leży zrezygnowany, ma tylko czujny wzrok, udaje mi się przypiąć smycz do łańcucha, BOŻE mam ją, udało się, kolejne uratowane życie, tylko jak ja o tym powiem Pani Ani z Azylu?

Chcę być samodzielna, dzwonię do łódzkich fundacji, cisza, Święta, nie mamy miejsc, schronisk...

Pani Ania o wielkim sercu, jak ją zobaczyła w tym łańcuchu, taką małą, szarutką, zmęczoną tą samotnością, w środku miasta...

Więcej zdjęć Szarotki, na stronie:

https://www.facebook.com/media/set/?set=a.775750809111313.1073742084.190678194285247&type=1

10:31, fundacjaazyl1 , szczęśliwe zakończenia
Link
niedziela, 04 maja 2014
Do adopcji Pysia: młodziutka i bardzo energiczna!

Pysia jest niedużą, młodziutką, wesołą i aktywną sunieczką.

Będzie się wspaniale odnajdywała w kontakcie z dzieckiem.

Została nam wrzucona przez płot.

Została odrobaczona i zaszczepiona.

Za kilka miesięcy będzie wysterylizowana na koszt fundacji.


Osoby zainteresowane adopcją Pysi, prosimy o kontakt: 783-705-010, 669-705-010, 691-663-963

Więcej zdjęć Pysi, na stronie:

https://www.facebook.com/media/set/?set=a.779921665360894.1073742089.190678194285247&type=3

12:03, fundacjaazyl1 , Suki do adopcji
Link
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 25